Zmarł Radosław Pasterczyk, wieloletni operator TVN. Miał 46 lat

Radosław Pasterczyk zmarł w wieku 46 lat
Radosław Pasterczyk zmarł w wieku 46 lat
Źródło zdj. gł.: Facebook/Radosław Pasterczyk
W wieku 46 lat zmarł Radosław Pasterczyk, operator przez ponad 20 lat związany z łódzkim oddziałem TVN. O jego śmierci poinformowała rodzina.

W sobotę w wieku 46 lat zmarł Radosław Pasterczyk. Pochodził z Piotrkowa Trybunalskiego, a przez wiele lat pracował w łódzkim oddziale TVN jako operator. Wcześniej związany był z TVP Łódź.

Przez ostatnie lata Pasterczyk zmagał się z ciężką chorobą. O jego śmierci poinformowała w niedzielę w mediach społecznościowych jego żona Magda.

"Był jak saper, niezwykle wyczuwał nastroje"

Swojego pracownika niezwykle emocjonalnie wspomina szefowa łódzkiego ośrodka TVN.

- Dla mnie Radek był jak saper - niezwykle wyczuwał nastroje. Wiedział, czy jestem bombą z krótkim lontem, czy bliska morza łez. W ułamku sekundy rozbrajał sytuację gestem, słowem, albo ciastkiem, po które - nie wiadomo kiedy - zdążył pójść do najbliższego sklepu. Był do bólu szczery, a jego prawda otwierała mi oczy. Nie przypominam sobie, by kiedykolwiek był bezczynny - nawet gdy nie byliśmy na zdjęciach czy montażu, znajdował sobie zajęcie. Porządkował sprzęt, tworzył własne konstrukcje - blendy, rozwiązania do zdjęć z samochodu. To było niesamowite, że zawsze mu się chciało... - wspomniała szefowa łódzkiego ośrodka TVN, Marzanna Zielińska.

Radosław Pasterczyk zmarł w wieku 46 lat
Radosław Pasterczyk zmarł w wieku 46 lat
Źródło zdjęcia: Facebook/Radosław Pasterczyk

Przyjaciel, który zawsze był szczery

Radosława Pasterczyka wspominają też jego najbliżsi przyjaciele z pracy, z którymi miał kontakt również poza nią.

- Radek był profesjonalistą pod każdym względem, na przykład kiedy jechaliśmy na relację, to wyciągał jedną lampę, drugą lampę, on to wszystko rozstawiał. Ja mu mówiłem, że nie mamy aż tyle czasu na to, a Radzio zawsze odpowiadał: "nie, nie tu musi być ładny obrazek, tu musi być wszystko perfekcyjnie zrobione". I takie zachowania pokazywały właśnie, że mu zawsze zależało na tym, żeby jakość była jak najlepsza w zdjęciach i relacjach - opowiedział reporter TVN24 w Łodzi, Piotr Borowski.

- Prywatnie bardzo dobry człowiek, przyjaciel, wiele wspólnych wakacyjnych wyjazdów mieliśmy razem, bo zawsze się z nim super podróżowało z jego rodziną i to było niesamowite, bo wyznaczaliśmy sobie jakieś miejsca, w które jechaliśmy, zwiedzaliśmy i super wspominam te wszystkie wyjazdy. I pomocny był bardzo, jak zepsuł się samochód, to się dzwoniło do Radka, jak trzeba było wnieść meble, to się dzwoniło do Radka, a teraz Radka zabraknie - dodał reporter TVN24.

Radosław Pasterczyk z reporterem TVN24 Piotrem Borowskim
Radosław Pasterczyk z reporterem TVN24 Piotrem Borowskim
Źródło zdjęcia: Piotr Borowski TVN24

- Radek zawsze był szczery, nie owijał w bawełnę, tylko mówił prosto w oczy prawdę, ale ta prawda była zawsze nieobliczona na interes, tylko tak, żeby komuś w jakiś sposób pomóc, w jakiś sposób go nakierować. Jak się Radka poznało, to się wiedziało, że to człowiek, który sam z siebie, bez proszenia jest ci w stanie pomóc, on dobrze to odczytywał, kto do czego dąży. Nigdy nie knuł, nie patrzył na swój interes, był przekonany, że jeżeli nie ranisz innych, to był zawsze po twojej stronie i zawsze można było na niego liczyć - wspomina Radka dziennikarz portalu tvn24.pl i jego przyjaciel Bartosz Żurawicz.

- To był człowiek, który był rdzeniem naszej redakcji, to był człowiek, od którego różne pomysły się zaczynały. Jak trzeba było wprowadzić coś nowego, kiedy ktoś szukał jakichś rozwiązań - choćby technicznych. Bo Radzio też był fantastycznym gościem od majsterkowania, potrafił sobie pewne rzeczy wymyślić już po godzinach. Odwołuję się cały czas do jego czujności, jego aktywności, on był człowiekiem, z którym czułeś się bezpiecznie, wiedziałeś, że to jest po prostu świetny facet, cieszył się po prostu niewymuszonym autorytetem - dodaje dziennikarz tvn24.pl

Radosław Pasterczyk z reporterką TVN24 Katarzyną Pasikowską-Poczopko
Radosław Pasterczyk z reporterką TVN24 Katarzyną Pasikowską-Poczopko
Źródło zdjęcia: Mikołaj Zacharow

"Trudno mi przyjąć do wiadomości, że już go z nami nie ma"

W ciepłych słowach Radosława Pasterczyka wspomina też reporterka TVN24, Katarzyna Pasikowska-Poczopko.

- Odszedł świetny operator kamery i montażysta, ale przede wszystkim straciliśmy dobrego człowieka. Życzliwego, opiekuńczego i zawsze zaangażowanego w swoją pracę. Radek był naszą redakcyjną "złotą rączką", na każdy problem znajdował tysiąc rozwiązań i bardzo dbał o dobrą atmosferę w pracy. Przegadaliśmy tysiące godzin - o życiu, o planach, o podróżach, o marzeniach. Ważne dla mnie było jednak przede wszystkim przekonanie, że ja w każdej sytuacji mogę na niego liczyć. Trudno mi przyjąć do wiadomości, że już go z nami nie ma - powiedziała Katarzyna Pasikowska-Poczopko.

Źródło: tvn24.pl
Czytaj także: