Mogłoby się tam schronić 30 tysięcy osób, ale nikomu się nie spieszy

Tył maszyny drążącej TBM "Katarzyna"
Schrony w Polsce. Jak wygląda sytuacja?
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: tvn24.pl
Drążenie tunelu kolejowego pod Łodzią i budowa podziemnych stacji stwarzają szansę na to, żeby w mieście skokowo - bo o 30 tysięcy - wzrosła liczba miejsc w schronach. Tak przynajmniej twierdzą eksperci z Wojskowej Akademii Technicznej, którzy już w 2023 roku wskazali, co należy zmienić, żeby inwestycja była przygotowana na ochronę ludności cywilnej. Co zrobiono z tą ekspertyzą? Nic. Bo w zakresie obrony cywilnej spieszy nam się tylko teoretycznie.
Artykuł dostępny w subskrypcji

W 2019 roku, kiedy rozpoczynało się drążenie tunelu kolejowego pod Łodzią, kwestia obrony cywilnej była tematem bardzo niszowym. W kraju budowano kolejne garaże podziemne i drążono tunele kolejowe i metra. Inwestycje te łączył fakt, że nie były dostosowane do tego, żeby można było je wykorzystywać jako schron. 

Pozostało 93% artykułu
Czytaj także: