O konflikcie dwóch łódzkich radnych z szefową struktur PiS informowaliśmy w pod koniec 2024 roku. Wówczas prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński na wniosek Agnieszki Wojciechowskiej van Heukelom, zawiesił w prawach członkowskich Radosława Marca i Krzysztofa Stasiaka. Kilka tygodniu później Radosław Marzec, złożył rezygnację z funkcji przewodniczącego klubu radnych. Zrobił to, jak napisał w piśmie do przewodniczącego rady miasta, dla "dobra formacji politycznej".
W poniedziałek (18 maja) Koleżeński Sąd Dyscyplinarny zdecydował o wyrzuceniu z partii i Radosława Marca i Krzysztofa Stasiaka. Obaj radni zostali wykluczeni z grona członków PiS ze skutkiem natychmiastowym.
"Czuje się pisowcem na wygnaniu"
Udało nam się we wtorek rano porozmawiać z radnym Marcem, który ma żal do Agnieszki Wojciechowskiej van Heukelom. - Jedyny powód, który był podany podczas ustnego uzasadnienia, to brak współpracy z panią poseł, nic innego. PiS w Łodzi zostanie rozwalony, na spotkania partii w Łodzi przychodzi 36 osób, to jest porażka. To, co nie udało się zrobić Platformie Obywatelskiej i Lewicy przez tyle lat, ona zrobiła w półtora roku obecności w partii, był ośmioosobowy klub, już jest pięcioosobowy - powiedział.
I dodał, że wspólnie z radnym Krzysztofem Stasiakiem będą się odwoływać od decyzji sądu koleżeńskiego. - Wrócimy, jak ona przestanie być szefową okręgu, ja się czuję "pisowcem na wygnaniu", przeżyłem już pięciu albo sześciu prezesów okręgu i przeżyję tego na wygnaniu - podsumował radny. Opublikował też w mediach społecznościowych oświadczenie w tej sprawie. Radny Krzysztof Stasiak sprawy nie chce komentować.
"Kolejny raz pokazał, że nie wie, jak się zachować"
O komentarz do wypowiedzi i do oświadczenia radnego Marca poprosiliśmy szefową łódzkich struktur PiS, posłankę Agnieszkę Wojciechowską van Heukelom. Na dzień dobry napisała, że "co do zasady nie komentuje spraw wewnętrznych partii. Jednak musi się odnieść do oświadczenia byłego już członka PiS Radosława Marca Radnego Rady Miejskiej w Łodzi" "Pan Radosław Marzec zawieszony wiele miesięcy temu w prawach członka przez Prezesa Jarosława Kaczyńskiego pozostawał w dalszym ciągu w Klubie PIS oraz Prezydiach dwóch Komisji Rady Miejskiej w Łodzi, co dowodzi, iż miał szansę na dalsze funkcjonowanie w formacji. Wobec skandalicznych i niejednostkowych zachowań Pana Marca na Komisji ds. Nagród i Odznaczeń zwróciłam się do niego o złożenie rezygnacji ze stanowiska w Prezydiach Komisji, w których nie reprezentował nas godnie.
Pan Radny Marzec nie zareagował, w związku z tym przyspieszyła procedura dyscyplinarna, wszczęta w PIS na wniosek Prezesa Jarosława Kaczyńskiego. Jednomyślną decyzją Koleżeńskiego Sądu Dyscyplinarnego z dnia 18 maja 2026 Radny Radosław Marzec został wykluczony z grona członków PIS ze skutkiem natychmiastowym. Od tej chwili nie ma prawa nas reprezentować ani występować w imieniu organizacji.
Wszelkie zawarte w oświadczenia radnego Marca uwagi są błędnymi, osobistymi konkluzjami i nie mają nic wspólnego z rzeczywistością. Łódzkie Struktury PiS mają się dobrze, co widać między innymi po ożywionych działaniach Klubu Radnych (ponad 1000 interpelacji w ciągu roku), czy naborze nowych członków. Pan Radny Marzec, publikując to oświadczenie, po raz kolejny pokazał, że nie wie, jak się zachować. A przecież można zachować się przyzwoicie" - czytamy w przesłanym tvn24.pl oświadczeniu posłanki Agnieszki Wojciechowskiej Van-Heukelom.