Muniek Staszczyk miał wylew. "Dziękuję Bogu za to, że żyję"

Kultura i styl

Fragment występu Muńka Staszczyka z "Koncertu dla Niepodległej" [nagranie z 11 listopada 2018 roku]tvn24
wideo 2/5

Lider T.Love Muniek Staszczyk od lipca przebywa w szpitalu w Londynie. W poniedziałek poinformował na swoim profilu na Facebooku, że powodem jest wylew, jakiego doznał. Zapewnił, że stan jego zdrowia systematycznie się poprawia. "Niedługo wracam do Polski" - zapewnił.

17 lipca na na profilu T.LOVE/Muniek na Facebooku poinformowano, że Muniek Staszczyk "podczas krótkiego pobytu w Londynie z powodu nagłej choroby trafił do miejscowego szpitala, gdzie jest poddawany leczeniu". W związku z tym odwołano koncerty artysty.

Nie podano wówczas, co dolega muzykowi.

Muniek Staszczyk: niedługo wracam do Polski

W poniedziałek sam artysta opublikował na Facebooku informację o swoim stanie zdrowia.

"London calling! Pozdrawiam Wszystkich serdecznie z londyńskiego szpitala, w którym znajduję się po przebytym dwa tygodnie temu wylewie. Stan mojego zdrowia ulega systematycznej poprawie, niedługo wracam do Polski" - napisał.

Przypomniał, że to właśnie w Londynie stworzył jeden ze swoich największych hitów. "30 lat temu w lipcu ’89 roku odwiedziłem Londyn po raz pierwszy, żeby napisać 'Warszawę' T.Love'u w knajpie na Highbury i zostać gwiazdą rocka, a także zarobić na dorosłe życie. A dziś dziękuję Bogu za to, że żyję" - czytamy w oświadczeniu artysty.

Muniek Staszczyk - lider zespołu T.Love

55-letni Muniek Staszczyk to współzałożyciel, lider, wokalista i autor tekstów zespołu T.Love.

W czerwcu nagrał nowy singiel "Pola". Na październik zaplanowana jest premiera jego płyty "Syn miasta".

Autor: mart//rzw / Źródło: tvn24