Michał Urbaniak: Mówili, że na jazz ludzie nie przyjdą. W Filharmonii wyłamali drzwi

"Już w wieku pięciu lat wiedziałem, że chcę grać"Katarzyna Rainka

- Poprosili, aby zrobić dwa koncerty tego samego wieczoru. Filharmonia się nie zgodziła, bo stwierdzono, że na jazz ludzie nie przyjdą. Stało się tak, że wyłamali bramy, drzwi, jak kibole na stadionie. Na jakiś czas to był ostatni koncert jazzowy w Filharmonii Warszawskiej, a tak się złożyło, że również na jakiś czas mój pożegnalny z Polską - tak wydarzenia między innymi z 1973 roku wspomina w rozmowie z tvn24.pl Michał Urbaniak.

Paul McCartney powiedział kiedyś, że bez Elvisa Presleya nie byłoby The Beatles…

Michał Urbaniak: Elvis był wtedy moim największym wrogiem. Jazz miał wspaniałą publiczność, mieliśmy wszystko i pojawił się człowiek z gitarą, który to zabrał. Kiedyś nawet jedna dziewczyna, znana dzisiaj, powiedziała mi: “Stary, ale ty fajny jesteś. Podobny do Presleya”. Byłem tak zły na to... A był ktoś, o kim pan mógłby powiedzieć, że bez niego nie byłoby takiego Michała Urbaniaka, jakiego znamy? Louis Armstrong i Miles Davis. Na pewno jeszcze paru innych, między innymi kilku moich “guru”, starszych kolegów, jak Andrzej Makowiecki, który napisał moją biografię - mój pierwszy guru i wszystko, czego się “złego” w życiu nauczyłem, to od niego. Stasio Zwierzchowski. Zbyszek Namysłowski, bardzo dużo się od niego nauczyłem. Krzysztof Komeda. Andrzej Trzaskowski. Wojciech Karolak, z którym do dziś - jeśli tylko uda nam się spotkać - gramy i to są najlepsze koncerty. Nie robimy żadnych prób, wchodzimy na scenę, jak na jam session i zawsze dzieją się wtedy fajne rzeczy.

Niezliczona liczba nagród, tytułów, koncertów, płyt. Czuje się pan “żywą legendą”? Miles Davis został tak kiedyś nazwany podczas wywiadu i jego odpowiedź była prosta: “Don’t call me legend. My name is Miles Davis” (“Nie nazywajcie mnie legendą. Nazywam się Miles Davis” - red.). To samo mogę powiedzieć o sobie: nazywam się Michał Urbaniak. Kiedy zorientował się pan, że muzyka jest tym, co chce w życiu robić? Już w wieku pięciu lat wiedziałem, że chcę grać. Zaczęło się od tego, że o godzinie 12 w południe w radio puszczano zespoły ludowe,

"...a ja siadałem do adapteru i udawałem, że gram. Wtedy koleżanka mojej mamy się zorientowała i powiedziała “Irenka, Michaś ma talent do muzyki”. Reszta jest historią…" Michał Urbaniak

Urbanator - "Love Don’t Grow On Trees"
Urbanator - "Love Don’t Grow On Trees" Maciej Szustak/MentalWay//Urbanator/Marek Pędziwiatr

Zaczęły się lekcje skrzypiec, szkoła podstawowa, liceum muzyczne. A w międzyczasie, kiedy miałem 14 lata, kolega powiedział mi, że na krótkich falach nadają coś dziwnego i wtedy usłyszałem Armstronga. Grałem muzykę klasyczna i byłem wirtuozem, mogłem nie chodzić do szkoły w ogóle. Ćwiczyłem sześć do dziewięciu godzin. Brałem udział w konkursach, grałem recitale, występowałem z orkiestrą symfoniczną. Co ciekawe, mając 9 lat grałem w garniturze, a w wieku 13 lat w krótkich spodniach. Jak to się stało, że przyjechał pan do Warszawy? Kiedy mieszkałem w Łodzi, z liceum nie wracałem do domu, tylko jechałem do klubu “Pod Siódemkami”. Teczkę i skrzypce wkładałem do szatni, a wyjmowałem saksofon i graliśmy. Tak to wyglądało prawie codziennie. Któregoś dnia, po tym, jak skończyłem już liceum, przyjechał do klubu Zbyszek Namysłowski. Zagrał z nami i powiedział: "Stary, gdybyś był w Warszawie, to byśmy grali razem”. Wtedy zostałem już przyjęty do Wyższej Szkoły Muzycznej w Łodzi, ale na następny dzień zabrałem stamtąd papiery. Pojechałem do Warszawy z instrumentami, wynająłem pokój i zdawałem egzamin konkursowy do klasy profesora Wrońskiego. W szkołach uczył się Pan skrzypiec, gry na saksofonie nauczył się Pan samodzielnie... I do dziś nie umiem na nim grać! Kiedy spotykam wytrawnych saksofonistów, to zwracają mi uwagę na różne rzeczy, jak na przykład ułożenie warg. Kiedyś zobaczył mnie słynny saksofonista Phil Woods i powiedział: “Stary, masz tu adres, ja płacę, idziesz na lekcje”. Poszedłem, zagrałem. Usłyszałem, że miałem super dźwięk, ale zupełnie nie znałem techniki. Dowiedziałem się, że nie dmuchałem z przepony i wywijałem wargę. Kiedy odpowiedziałem, że wszyscy moi ulubieni saksofoniści tak wywijają, to usłyszałem, że nie - oni po prostu mają grube wargi. Skąd pojawił się pomysł gry na saksofonie? Najpierw zacząłem zdradzać skrzypce z gitarą, ale szło mozolnie. Poza tym mój profesor bił mnie za to po rękach, bo widział ślady strun gitarowych na opuszkach palców. Wtedy kolega powiedział, że mają taki zespół jazzowy, którego próby są na Widzewie w Łodzi i tam mają saksofon, i może zagrałbym na nim. Odparłem, że nie gram na saksofonie, stwierdził tylko: "możesz go wziąć do domu, nauczysz się". Sześć tygodni później grałem koncert w Kutnie. Zakochałem się w tym instrumencie. Chyba z wzajemnością, bo wieku zaledwie 19 lat, właśnie jako saksofonista pojechał pan w trasę po Stanach Zjednoczonych. Jak Pan wspomina te pierwsze wrażenia? Wielkie przeżycie. Momentami musiałem się szczypać, żeby sprawdzić, czy to sen, czy jawa. To był wielki przypadek. W mojej historii w ogóle jest dużo przypadków, chociaż w mało w nie wierzę. Po przyjeździe do Warszawy graliśmy próby w “Hybrydach”. Na którąś z nich przyszedł Andrzej Trzaskowski i powiedział, że dwóch muzyków odeszło z zespołu i zapytał, czy chcielibyśmy ze Zbyszkiem ich zastąpić. Spojrzeliśmy na siebie, powiedzieliśmy "OK" i usłyszeliśmy, że w takim razie jutro spotykamy się w ambasadzie i jedziemy do Stanów. Z perspektywy czasu, pierwszą miłością są skrzypce czy saksofon? Powiem inaczej: nie wiem, czy istnieją rodzaje miłości, chyba nie powinny. Chciałem być wirtuozem muzyki klasycznej na skrzypcach i jazzmanem na saksofonie. Później pojawiały się różne życiowe sytuacje, też zdrowotne, kiedy odkładałem saksofon i wracałem do skrzypiec, a po jakimś czasie - odwrotnie. To nie brak zdecydowania, ale czasami po prostu tak bywa. Teraz zdarza się, że gramy gdzieś, a ja nie wiem, czy zabrać ze sobą skrzypce czy saksofon. Najczęściej biorę oba instrumenty i ich elektroniczne wersje. Wyjeżdżając w 1962 roku po raz pierwszy, przypuszczał pan, że nie wróci pan na stałe do Polski? Ja wiedziałem, że nie wrócę. Mówię zupełnie poważnie. Całe życie jestem w podróży, ale zawsze wyjeżdżam i wracam do Nowego Jorku.

"Mając zaledwie 15 lat byłem już rozsądny… Może nie rozsądny, a bystry i wiedziałem, że nie będę miał zwierząt, a jeśli chodzi o związki, to albo ze śpiewaczką, albo managerką. I wiedziałem, że będę mieszkał w Nowym Jorku" Michał Urbaniak

"Chciałem być wirtuozem muzyki klasycznej na skrzypcach i jazzmanem na saksofonie"Katarzyna Rainka

Ten pierwszy wyjazd mnie w tym przekonaniu utwierdził. Od razu, od pierwszego dnia czułem się jak w domu. Zresztą dostałem stypendium do tej samej szkoły, do której później dostałem je po raz drugi w 1971 roku. Tylko, że nie lubię być sam, a czułbym się samotnie, gdybym został. Poza tym, tylu osobom w kraju jeszcze chciałem opowiedzieć o tym, jak naprawdę tam jest - najchętniej wróciłbym do Polski, opowiedział i wyjechał z powrotem. A wróciłem dopiero 12 lat później. Czy przez te wszystkie lata kariery, był jakiś koncert, który wyjątkowo zapadł panu w pamięć? Wiele, bardzo wiele takich wydarzeń. Na przykład, koncert w Filharmonii Warszawskiej mojego zespołu Constellation [1973 rok - przyp. red.], którego organizatorem było Polskie Stowarzyszenie Jazzowe i wiedzieli, że przyjdzie dużo ludzi, więc poprosili, aby zrobić dwa koncerty tego samego wieczoru. Filharmonia się nie zgodziła, bo stwierdzono, że na jazz ludzie nie przyjdą. Stało się tak, że wyłamali bramy, drzwi, jak kibole na stadionie. Na jakiś czas to był ostatni koncert jazzowy w Filharmonii Warszawskiej, a tak się złożyło, że również na jakiś czas mój pożegnalny z Polską.

Żyjąc w Stanach Zjednoczonych i podróżując, miał pan okazję współpracować z wieloma artystami i poznać niezliczone oblicza muzyki. Pana twórczość zdaje się to odzwierciedlać poprzez łączenie różnych nurtów, jak na przykład połączenie jazzu z hip-hopem. To się stało, nawet zanim po raz pierwszy usłyszałem rapera. W połowie lat osiemdziesiątych pracowałem właściwie cały czas z tymi samymi muzykami i to prawie samymi nastolatkami. Najmłodszym był 13-letni basista. Cały czas byłem w środowisku "czarnej" ulicy, to ona mnie wychowała w kwestiach świeżości i prawdy muzyki jazzowej i muzyki czarnej. A czarna muzyka obejmuje wiele nurtów. Kiedy pojawili się poeci, jeszcze nie raperzy, to w 1989 roku kolega przyprowadził do mnie swojego kumpla, który tę poezję wykonywał rytmicznie. To jest ta sama muzyka, nie ma żadnej fuzji - ten sam człowiek, który raz wychodzi w garniturze, drugi raz w jeansach, a trzeci raz w dresie. Przede wszystkim rytmika jest ta sama. Również ta sama emocjonalność, pobudki i korzenie, które stworzyła ulica. Bałagan, burdel, prohibicja. Ciągły protest. Hip-hop powstał w proteście przeciwko rasizmowi, biedzie… jest po prostu głośniejszy. Jazz doszedł do takiego wyrafinowania, że zaczął być trudny. Czy nie stał się przez to również muzyką elitarną? To jest właśnie największa tragedia. Kiedy ktoś mówi, że nie rozumie jazzu, to pytam, co tam jest do zrozumienia. Trzeba zakasać rękawy i tańczyć. Niczego nie trzeba rozumieć, bo to jest muzyka emocji, a nie intelektu. Jeśli ktoś doprowadził swoją grę do wirtuozerii, to chapeau bas, jestem pełen podziwu i wcale tego nie krytykuję, ale nie o to chodzi. Inna sprawa, że jest też dużo muzyki, która brzmi jak jazz, ale nie ma rytmu, który jest jej kręgosłupem. A to nudzi ludzi, bo takie rzeczy były pisane sto lat temu przez kompozytorów tak zwanej muzyki poważnej. Nie jestem wrogiem żadnej muzyki, ale jeśli nazywamy coś jazzem, to chciałbym, żeby jego najważniejsze elementy były w tym zawarte. Poza wspomnianymi już rytmem i pewną prawdą, również improwizacja, błyskotliwe współgranie muzyków, luz. Na ile improwizowana jest pańska gra? Prowokuję nieprzewidywalność tak często, jak często mogę. Dopiero wtedy zaczyna się prawdziwe kreowanie - jeden reaguje, potem drugi. Pamiętam, jak kiedyś przesunąłem palec pół tonu niżej i od razu usłyszałem reakcje Markusa Millera, tego 13-letniego basisty, o którym już mówiłem - coś pięknego. To jest właśnie tworzenie muzyki na żywo. Zadomowił się pan w Stanach, stworzył tam zespół, stamtąd wyjeżdżał na koncerty, aż w końcu - po tylu latach - zaczął pan również wracać do Polski. Co skłoniło pana do tego, żeby jednak zacząć regularnie odwiedzać kraj?

"Jako nastolatek miałem tak zwany "American dream". Później, będąc w Stanach, kiedy w Polsce zaczęły się zmiany, pojawił się we mnie "Polish dream". Marzyłem, że uda się stworzyć Stany Zjednoczone Europy" Michał Urbaniak

Wszyscy, którzy mieliśmy jakieś doświadczenia - zachodnie, amerykańskie, światowe - powinniśmy przyjechać i w tym pomóc. Od tego zaczęły się moje przyjazdy. Nigdy nie chciałem wracać na stałe, ale przecież jestem Polakiem. Dlaczego miałbym nie przyjechać, żeby przekazywać swoje doświadczenia? Od tego też zaczęły się warsztaty “Urbantor Days”. Kiedyś powiedział pan, że jeśli ktoś jest geniuszem muzycznym, to szkoła mu nie przeszkodzi. Dzisiaj - między innymi za sprawą warsztatów “Urbanator Days” - dla wielu osób to pan stał się nauczycielem. O ostatniej płycie “Beats&Pieces” mówi się, że jest efektem pracy mistrza z uczniami. Nie chciałbym tego w ten sposób traktować. Ta płyta jest podsumowaniem i potwierdzeniem słuszności pomysłu, który narodził się 12 lat temu i opierał się na tym, że kiedy pasjonaci - ludzie, którzy chcą, muszą i będą grać - dostaną szansę gry z fenomenalnymi, fantastycznymi muzykami z całego świata, to doda im skrzydeł. Tak samo było kiedyś ze mną. Każdy jam session, każda możliwość spotkania, porozmawiania, zagrania - dodaje skrzydeł i chęci do dalszego rozwoju. W tym celu powstały warsztaty “Urbanator Days”, a ten album jest pewnym rodzajem hołdu dla całego projektu. W tej chwili to są już doświadczeni muzycy, a nie “utalentowana młodzież”.

Potrafi pan ocenić talent po pierwszym wysłuchaniu muzyka?

Może na podstawie własnego, młodego startu, mam zmysł, który od razu pozwala mi usłyszeć talent, ale także pasję i prawdę. To są najważniejsze sprawy. Wiele się można nauczyć - dwanaście nut i ileś układów, ale nie o to chodzi. W szkołach niestety uczy się właśnie tych kilkunastu nut. Czy mimo wielkiego doświadczenia są jeszcze rzeczy, które potrafią pana zaskoczyć podczas pracy nad albumem? Zdarzyły się różne rzeczy… Raz obudziłem się o czwartej nad ranem, po całodziennym nagrywaniu i wpadł mi do głowy pomysł, więc postanowiłem wstać i naszkicować, bo wiedziałem, że później bym zapomniał. Skończyło się to tak, że siedziałem nad tym do piętnastej, a tego samego wieczoru nagraliśmy ten pomysł. Wszystkim chciało się grać, a jest to jeden z kluczowych utworów na płycie i będziemy go jeszcze raz nagrywać, żeby każdy mógł się wygrać. Często zdarza się tak, że utwory powstają w trakcie improwizacji podczas nagrywania, czy część pomysłów jest “przynoszona” przez muzyków? Bardzo różnie. Z reguły, kiedy wchodzi się z zespołem do studia, to przynosi się zarysy, szkice, nuty i to się przegrywa. W moim przypadku najczęściej najlepsze jest pierwsze nagranie, jeszcze niegotowe. Jest świeże, przygodowe. Później, kiedy za bardzo włącza się mózg, muzyka staje się bardziej przewidywalna. Kolejnym nagraniem, które w moim przypadku wychodzi znowu naturalnie jest pewnie jakieś siódme. Po tylu latach kariery wciąż pojawiają się nowe marzenia, czy pracuje się głównie na tym, co już zostało osiągnięte? Nie może tak być, bo oznaczałoby to śmierć kliniczną. Są marzenia, nawet tak małe, jak nowa melodia, którą trzeba fajnie zaaranżować, a potem może rozpisać na orkiestrę symfoniczną. Jakie są te najbliższe plany i marzenia? Na wiosnę mam zaplanowany duży projekt. Moto-Voyager, trasę śladami jazzu w Stanach. Jedziemy razem z kolegą, który na motocyklu zjechał całą Afrykę, a teraz zwiedzi Amerykę. Ja oczywiście za nim, w motorhomie z ekipą. I podczas tego przejazdu będziemy grać koncerty. Taka podróż śladami mojej muzyki w USA. Będzie Nowy Orlean, Saint Louis, oczywiście Chicago, Detroit, Nowy Jork...

Urbanator Days

Nadrzędną ideą najnowszej płyty Urbanator Days „Beats & Pieces” jest fuzja jazzu z hip-hopem, elektroniką i wieloma kierunkami muzyki rytmicznej zwanej NuJazz lub UrbJazz. Na płycie znajdują się kompozycje międzynarodowej sławy skrzypka i saksofonisty Michała Urbaniaka nagrane z udziałem młodych i uznanych producentów, raperów, wykonawców i muzyków nowej generacji. Najważniejszy dla artystów współtworzących ten projekt jest szacunek dla kultury muzyki rytmicznej. Urbaniak, wraz z artystami Urbanatora i młodymi talentami, sampluje tutaj samego siebie, nadając muzyce całkowicie nowy wymiar. W zaskakujących aranżacjach świetnie brzmią np. wokale Marka Pędziwiatra i Andy Ninvalle, trąbka Michaela Patchesa Stewarta czy skrzypce i sax Michała Urbaniaka oraz kreacje innych zaproszonych gości, m.in. O.S.T.R. , GrubSona i zespołu P. Unity.

Urbanator Days, "Beats & Pieces"

Autor: Estera Prugar

Źródło zdjęcia głównego: Katarzyna Rainka

Pozostałe wiadomości

Dziesiątki tysięcy protestujących zgromadziły się na centralnym placu stolicy Słowacji, sprzeciwiając się rządom premiera Roberta Ficy i zbliżeniu z Rosją. Organizatorzy manifestacji szacują, że w demonstracji na Placu Wolności w Bratysławie brało udział 60 tysięcy osób - agencja Reutera zwraca uwagę, że to cztery razy więcej uczestników niż podczas wcześniejszej demonstracji, która odbyła się dwa tygodnie temu.

Dziesiątki tysięcy Słowaków protestowały w Bratysławie przeciwko rządom Ficy

Dziesiątki tysięcy Słowaków protestowały w Bratysławie przeciwko rządom Ficy

Źródło:
PAP Reuters

Pogoda w ostatni weekend stycznia w niczym nie będzie przypominać zimy. Temperatura przekroczy 10 stopni Celsjusza, a podobnego ciepła spodziewamy się też w następnym tygodniu. W niektórych regionach popada deszcz, ale czeka nas również dużo chwil ze słońcem.

Będzie ciepło jak wiosną. Pogoda na pięć dni

Będzie ciepło jak wiosną. Pogoda na pięć dni

Źródło:
tvnmeteo.pl

- Jedynym sposobem na zakończenie wojny w Ukrainie jest obniżka cen ropy naftowej przez OPEC - oświadczył w piątek prezydent USA Donald Trump. Jak ocenił, taki ruch "automatycznie" zakończyłby wojnę. - Im niższe ceny ropy, tym mniej paliwa dla rosyjskiej machiny wojennej - skomentował ukraiński minister spraw zagranicznych Andrij Sybiha. - Trudno mi sobie wyobrazić, że Trump podjąłby decyzje, które zaszkodziłyby amerykańskiej gospodarce - oznajmił z kolei rosyjski przywódca Władimir Putin.

"To automatycznie zatrzyma tragedię". Pomysł Trumpa na zakończenie wojny

"To automatycznie zatrzyma tragedię". Pomysł Trumpa na zakończenie wojny

Źródło:
PAP

47-letni Mariusz G. został w czerwcu 2023 roku skazany na dożywocie za zabójstwo trzech kobiet. Teraz Sąd Apelacyjny w Szczecinie uchylił ten wyrok, bo w składzie orzekającym była tak zwana neosędzia. Wskazano też na inne błędy. G. ponownie stanie przed sądem.

Został skazany za zabicie trzech kobiet. Wyrok uchylony, w uzasadnieniu "neosędzia"

Został skazany za zabicie trzech kobiet. Wyrok uchylony, w uzasadnieniu "neosędzia"

Źródło:
PAP/TVN24

- Sankcje nigdy nie rozwiązują sprawy, ale sankcje są tym, co może być początkiem, katalizatorem zmian w gospodarce agresora - powiedział w "Faktach po Faktach" w TVN24 europoseł Koalicji Obywatelskiej Bartłomiej Sienkiewicz. Odniósł się do działań Donalda Trumpa oraz Rosji, która "zaczyna ledwo dyszeć wobec rozmiaru pieniędzy, jakie musi płacić swoim obywatelom za udział w wojnie".

Bartłomiej Sienkiewicz: Rosja wyjdzie z tej wojny zdewastowana na bardzo długi czas

Bartłomiej Sienkiewicz: Rosja wyjdzie z tej wojny zdewastowana na bardzo długi czas

Źródło:
TVN24

31-latka zadzwoniła na numer alarmowy informując, że została porwana. Kobieta płakała, a w tle było słychać krzyki mężczyzny, który chciał, by oddała mu telefon. To zmobilizowało kilka patroli policji i straży granicznej. Okazało się jednak, że zgłoszenie było fałszywe, 31-latka nie potrzebowała pomocy. Była pijana, a zgłosiła porwanie, gdy partner zabrał ją z imprezy.

Powiedziała, że została porwana. Płakała, w tle słychać było krzyk mężczyzny

Powiedziała, że została porwana. Płakała, w tle słychać było krzyk mężczyzny

Źródło:
Policja Warmińsko-Mazurska
Nieoficjalnie: Jacek Siewiera chce odejść z BBN

Nieoficjalnie: Jacek Siewiera chce odejść z BBN

Źródło:
tvn24.pl
Premium

- Andrzej Duda przestaje być prezydentem Polski, a jego współpracownicy w taki czy inny sposób próbują sobie ułożyć życie, również pewnie życie zawodowe, więc nie byłoby to jakimś ogromnym zaskoczeniem - powiedział w piątek w programie "#Bez kitu" w TVN24 wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk, komentując nieoficjalne ustalenia dziennikarzy "Faktów" TVN oraz TVN24.pl.

Tomczyk o Siewierze: współpracownicy Dudy próbują ułożyć sobie życie

Tomczyk o Siewierze: współpracownicy Dudy próbują ułożyć sobie życie

Źródło:
TVN24

Prezydent USA Donald Trump ogłosił skład amerykańskiej delegacji, która weźmie udział w obchodach 80. rocznicy wyzwolenia Auschwitz-Birkenau w Oświęcimiu w Polsce.

80. rocznica wyzwolenia Auschwitz. Donald Trump ogłosił, kto będzie reprezentować USA

80. rocznica wyzwolenia Auschwitz. Donald Trump ogłosił, kto będzie reprezentować USA

Źródło:
TVN24, PAP

Myślę, że kiedy dojdzie do zmiany w Pałacu Prezydenckim, będzie możliwa gruntowna zmiana prawa tak, żeby ucywilizować kontrolę operacyjną i żeby obywatele już nigdy nie byli narażeni na takie doświadczenia - powiedziała mecenas Dorota Brejza, żona europosła Koalicji Obywatelskiej Krzysztofa Brejzy w piątek w programie "Tak Jest" w TVN24, odnosząc się do dotychczasowych wyników pracy komisji sejmowej do spraw Pegasusa. Jej rodzina miała być inwigilowana za pomocą oprogramowania w trakcie kampanii w 2019 roku.

"Morawiecki jako premier nie mógł nie wiedzieć"

"Morawiecki jako premier nie mógł nie wiedzieć"

Źródło:
TVN24

60 procent Polaków zdecydowanie deklaruje, że wzięłoby udział w wyborach parlamentarnych, gdyby odbywały się w najbliższą niedzielę - wynika z najnowszego sondażu instytutu Opinia24. Największy odsetek badanych oddałby swój głos na Koalicję Obywatelską (31,3 procent), na drugim miejscu uplasowało się Prawo i Sprawiedliwość (31,1 procent). Partia Jarosława Kaczyńskiego zanotowała wzrost poparcia względem wyników z ubiegłego miesiąca.

Nowy sondaż partyjny: minimalna różnica na szczycie

Nowy sondaż partyjny: minimalna różnica na szczycie

Źródło:
Opinia24

Decyzja Joe Bidena o wprowadzeniu przez USA ograniczenia eksportu amerykańskich czipów sztucznej inteligencji dla Polski jest rozczarowująca - powiedział prezydent Andrzej Duda w wywiadzie dla amerykańskiej stacji Fox Business.

"To będzie ze szkodą dla Polski". Prezydent o decyzji Joe Bidena

"To będzie ze szkodą dla Polski". Prezydent o decyzji Joe Bidena

Źródło:
PAP

Karol Nawrocki przez prawie 200 dni miał za darmo zajmować luksusowy apartament w Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku, oddalonym o pięć kilometrów od jego domu. Kandydat PiS na prezydenta odniósł się do sprawy w środę w Zakopanem. Teraz MIIWŚ wydało oświadczenie, w którym odnosi się do stwierdzeń Nawrockiego. Przedstawiciele muzeum zaznaczają, że to nie jest "atak".

Karol Nawrocki tłumaczył się z noclegów. Muzeum II Wojny Światowej odpowiada

Karol Nawrocki tłumaczył się z noclegów. Muzeum II Wojny Światowej odpowiada

Źródło:
TVN24/PAP

Do tragedii doszło w Głogowie. 50-latek zgłosił policji, że zabił swoją 73-latkę. Poczekał na przyjazd patrolu. Został zatrzymany.

Powiedział, że zabił swoją matkę i czeka w mieszkaniu

Powiedział, że zabił swoją matkę i czeka w mieszkaniu

Źródło:
tvn24.pl

Burza Eowyn szaleje nad Wyspami Brytyjskimi, miejscami przynosząc rekordowo silne podmuchy wiatru. Jak podały lokalne media, na skutek niebezpiecznych warunków pogodowych zginęła co najmniej jedna osoba. W wielu regionach nie ma prądu, a miejscami dostawy elektryczności mogą zostać przywrócone za ponad tydzień.

Jedna osoba nie żyje, ponad milion domów bez prądu. "Trudno to wyrazić słowami"

Jedna osoba nie żyje, ponad milion domów bez prądu. "Trudno to wyrazić słowami"

Aktualizacja:
Źródło:
TVN24, BBC, irishtimes.com, Reuters

Na plaży w Puntland, autonomicznym regionie Somalii, znaleziono ponad 100 martwych delfinów. Na ten moment nie wiadomo, co mogło być przyczyną śmierci zwierząt. Lokalne władze wszczęły dochodzenie.

Ponad 100 martwych delfinów na plaży

Ponad 100 martwych delfinów na plaży

Źródło:
Reuters, hornobserver.com, hiiraan.com

Na krajowej 75 w rejonie lotniska w Łososinie Dolnej doszło do zderzenia dwóch samochodów: ciężarowego marki Iveco oraz osobowego marki Hyundai. Zginął kierowca osobowego auta. Według ustaleń śledczych, świadkami zdarzenia mogły być osoby poruszające się białym busem.

Zginął po zderzeniu z ciężarówką. Apel do świadków, w tym osób z białego busa

Zginął po zderzeniu z ciężarówką. Apel do świadków, w tym osób z białego busa

Źródło:
tvn24.pl

Nagrali, jak dewastują drzwi do toalety publicznej, a film wrzucili do sieci. Policjanci ustalili tożsamość trzech nastolatków. Teraz staną oni przed sądem.

Zniszczyli drzwi toalety, nagranie wrzucili do sieci. Nastolatkowie staną przed sądem

Zniszczyli drzwi toalety, nagranie wrzucili do sieci. Nastolatkowie staną przed sądem

Źródło:
Policja Warmińsko-Mazurska

Prokurator krajowy powołał w piątek dwa zespoły prokuratorów. Celem jednego z nich jest przeprowadzenie postępowania dotyczącego przekroczenia uprawnień przez byłego ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobrę. Drugi zespół ma się z kolei zająć postępowaniami związanymi z wypadkiem z udziałem ówczesnej premier Beaty Szydło - poinformowała Prokuratura Krajowa. 

Dwa zespoły prokuratorów. Zajmą się sprawą Ziobry i wypadkiem z udziałem Szydło

Dwa zespoły prokuratorów. Zajmą się sprawą Ziobry i wypadkiem z udziałem Szydło

Źródło:
tvn24.pl

Kierownictwo Prawa i Sprawiedliwości spotkało się w piątek w siedzibie partii przy ulicy Nowogrodzkiej w Warszawie. W tym czasie w budynku przebywał także kandydat na prezydenta Karol Nawrocki. Zapytany przez dziennikarzy o szczegóły jego wizyty, mówił, że "nie był na kierownictwie Prawa i Sprawiedliwości". Powiedział też, że udzielił tam wywiadu, jednak nie odpowiedział, gdzie można go zobaczyć.

"Ja nie byłem", "nikogo nie widziałem". Nawrocki w siedzibie PiS

"Ja nie byłem", "nikogo nie widziałem". Nawrocki w siedzibie PiS

Źródło:
PAP

Ministerstwo Zdrowia udostępniło informacje na temat pierwszych sześciu miesięcy działania rządowego programu in vitro. Wynika z nich, że od czerwca do grudnia 2024 roku uzyskano dzięki niemu ponad dziewięć tysięcy ciąż. Eksperci mówią o imponujących rezultatach. - To prawie połowa ciąż uzyskanych podczas całego poprzedniego programu w latach 2013-2016 - wskazuje prof. Rafał Kurzawa.

Imponujące wyniki rządowego programu in vitro. Podano liczbę uzyskanych ciąż

Imponujące wyniki rządowego programu in vitro. Podano liczbę uzyskanych ciąż

Źródło:
tvn24.pl

W Chinach powstaje co najmniej pięć specjalnych, ogromnych statków, które wydają się służyć do przeprowadzania desantu morskiego na dużą skalę. Jako pierwszy poinformował o tym amerykański ekspert H.I. Sutton, powołując się na zdjęcia satelitarne z chińskich stoczni. Nowe jednostki byłyby szczególnie przydatne dla Chin w przypadku próby wojskowego desantu na Tajwanie.

Powstają ogromne statki, które umożliwią Chinom desant na Tajwan

Powstają ogromne statki, które umożliwią Chinom desant na Tajwan

Źródło:
Naval News, Global Times, tvn24.pl

Nigdy nikt mnie nie złamie, abym uznawał bezprawie za prawo - mówił poseł PiS Zbigniew Ziobro, odpowiadając na pytanie o to, czy pojawi się na sejmowej komisji śledczej do spraw Pegasusa. W kontekście ewentualnego doprowadzenia przez policję były minister sprawiedliwości pochwalił się "arsenałem rozmaitych jednostek broni", choć zapewnił, że "nigdy by mu nie przyszło do głowy", żeby policjantom "krzywdę zrobić jakąś". 

Pytanie o doprowadzenie przed komisję. Ziobro: dysponuję arsenałem rozmaitych jednostek broni

Pytanie o doprowadzenie przed komisję. Ziobro: dysponuję arsenałem rozmaitych jednostek broni

Źródło:
PAP, TVN24

W Stanach Zjednoczonych aresztowano 538 osób przebywających w kraju bez uregulowanego statusu - poinformowała za pośrednictwem mediów społecznościowych rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt. Kongres USA przyjął w środę ustawę, która zezwala na zatrzymanie i deportację nieudokumentowanych imigrantów w związku z podejrzeniem o naruszenie przez nich prawa.

"Największa w historii masowa operacja deportacyjna w toku"

"Największa w historii masowa operacja deportacyjna w toku"

Źródło:
PAP

W Chorwacji odbył się w piątek ogólnokrajowy bojkot sklepów, supermarketów i stacji benzynowych. To odpowiedź obywateli na stały wzrost cen. Chorwacja jest jednym z trzech krajów Unii Europejskiej z najwyższą obecnie inflacją.

Sklepy świecą pustkami. "Bojkotujemy wysokie ceny"

Sklepy świecą pustkami. "Bojkotujemy wysokie ceny"

Źródło:
PAP, tvn24.pl

Maja i Nikodem to najpopularniejsze imiona nadawane dzieciom w 2024 roku - podało Ministerstwo Cyfryzacji. Wśród najrzadziej nadawanych imion znalazły się między innymi Wiesława i Wacław.

Najpopularniejsze imiona dla dzieci nadawane w 2024 roku. Lista

Najpopularniejsze imiona dla dzieci nadawane w 2024 roku. Lista

Źródło:
PAP, tvn24.pl

Protest licealistów z zespołu szkół przy Paderewskiego w Sulejówku (Mazowieckie). Po odwołaniu przez burmistrza dyrektorki szkoły wielu uczniów, na znak solidarności z pedagogiem, nie przyszło na zajęcia. Po zawiadomieniu przez burmistrza w sprawie nieprawidłowości w placówce, które stanowiły podstawy do zwolnienia, śledztwo prowadzi prokuratura. Nieoficjalnie ustaliliśmy, że na tym etapie postępowania brak jest dowodów, aby doszło do przestępstwa. 

Burmistrz odwołał dyrektorkę, w ramach protestu uczniowie nie przyszli do szkoły

Burmistrz odwołał dyrektorkę, w ramach protestu uczniowie nie przyszli do szkoły

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Kandydat Koalicji Obywatelskiej w wyborach prezydenckich Rafał Trzaskowski zapowiedział, że jeśli zostanie wybrany, to "wszystkie ustawy, które prezydent Duda zawetował" podpisze "pierwszego dnia". Czy to możliwe? Zapytaliśmy ekspertów.

Trzaskowski: podpiszę wszystkie zawetowane przez prezydenta Dudę ustawy. Co na to prawnicy

Źródło:
Konkret24

Wolbórz, Moszczenica i Będków - władze tych trzech gmin zwróciły się do marszałka województwa łódzkiego o zgodę na odstrzał bezdomnych zwierząt. Jeden z samorządów poinformował o tym na Facebooku, wzbudzając falę krytyki. - Nie może być tak, że jak sobie nie radzimy z psami, to do nich strzelamy - oceniła w rozmowie z tvn24.pl mec. Sara Balcerowicz, pełnomocniczka fundacji Mondo Cane. Pomysł samorządowców obrońcy praw zwierząt uważają za nielegalny.

Bezdomne psy biegają po wioskach. Burmistrz i wójtowie chcieli do nich strzelać

Bezdomne psy biegają po wioskach. Burmistrz i wójtowie chcieli do nich strzelać

Źródło:
tvn24.pl

Pasażerowie Spirit Airlines muszą liczyć się z możliwością niewpuszczenia na pokład bądź wyproszenia z samolotu ze względu na niestosowny ubiór. Od środy przeszkodę w lataniu mogą stanowić też pewne tatuaże. Wcześniej amerykański przewoźnik zakazał już podróżowania na boso.  

Masz takie ubranie lub tatuaż, nie wejdziesz do samolotu

Masz takie ubranie lub tatuaż, nie wejdziesz do samolotu

Źródło:
CNN, tvn24.pl

W trakcie Światowego Forum Ekonomicznego w Davos Fundacja TVN była gospodarzem panelu dyskusyjnego na temat filantropii, zorganizowanego w ramach międzynarodowej konferencji World Woman Davos Agenda, poświęconej przywództwu kobiet. - Chcemy rozszerzyć patrzenie na temat udziału kobiet w budowaniu lepszego świata - powiedziała prezeska Fundacji TVN Zuzanna Lewandowska. 

"Najważniejsza jest zmiana systemowa". Prezeska Fundacji TVN o przywództwie kobiet

"Najważniejsza jest zmiana systemowa". Prezeska Fundacji TVN o przywództwie kobiet

Źródło:
tvn24.pl

IMGW ostrzega przed silnym wiatrem, który będzie zagrożeniem na południowym wschodzie kraju w weekend. Synoptycy wydali alarmy pierwszego stopnia. Sprawdź, gdzie należy uważać.

Weekend z silnym wiatrem. IMGW ostrzega

Weekend z silnym wiatrem. IMGW ostrzega

Aktualizacja:
Źródło:
tvnmeteo.pl

W piątkowym losowaniu Eurojackpot nie padła główna wygrana. Kumulacja rośnie do 180 milionów złotych. Oto liczby, które wylosowano 24 stycznia 2025 roku.

Kumulacja w Eurojackpot rośnie

Kumulacja w Eurojackpot rośnie

Źródło:
tvn24.pl
Niższa ocena, bo koledzy cię nie akceptują? 
Nominacje do statutowego absurdu roku 2025

Niższa ocena, bo koledzy cię nie akceptują? Nominacje do statutowego absurdu roku 2025

Źródło:
tvn24.pl
Premium

Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy to również setki najróżniejszych aukcji internetowych. Wśród nich są te przygotowane przez dziennikarzy i dziennikarki TVN24, TVN, TTV oraz gwiazdy znane z produkcji TVN Warner Bros. Discovery. Sprzątanie domu, wspólne gotowanie w hollywoodzkim stylu, autorskie obrazy, kolekcjonerskie pamiątki - to tylko niektóre wyjątkowe przedmioty i atrakcje, które trafiły "pod młotek". Grupa TVN Warner Bros. Discovery ponownie zaprasza na rodzinną przygodę w Harry Potter Studio w Londynie.

WOŚP 2025. Aukcje dziennikarzy i gwiazd TVN Warner Bros. Discovery

WOŚP 2025. Aukcje dziennikarzy i gwiazd TVN Warner Bros. Discovery

Aktualizacja:
Źródło:
tvn24.pl

Nowoczesny, wysokospecjalistyczny sprzęt medyczny od Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy pomógł uratować niejedno życie. Historie wielu pacjentów chwytają ze serce. Niektórzy z nich stali się wolontariuszami i teraz sami pomagają na rzecz WOŚP. Eksperci podkreślają, że WOŚP pozwala szpitalom uzyskać nowoczesny sprzęt wcześniej, niż gdyby odbyłoby się to standardowymi procedurami.

Czy polskie szpitale potrzebują pomocy ze strony WOŚP? "Postęp byłby, tylko wolniejszy"

Czy polskie szpitale potrzebują pomocy ze strony WOŚP? "Postęp byłby, tylko wolniejszy"

Źródło:
Fakty po Południu TVN24

Tegoroczny Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy już 26 stycznia. Zgromadzone podczas niego środki wesprą onkologię i hematologię dziecięcą. Do udziału w akcji włączyli się dziennikarze i dziennikarki TVN i TVN24. Monika Olejnik oferuje ręcznie malowaną chustę góralską i śniadanie.

"W Hotelu Bristol albo w barze mlecznym". Wyjątkowa aukcja Moniki Olejnik dla WOŚP

"W Hotelu Bristol albo w barze mlecznym". Wyjątkowa aukcja Moniki Olejnik dla WOŚP

Źródło:
TVN24

Zdjęcie "Czas Apokalipsy" Chrisa Niedenthala zapisało się w historii Polski i Europy. Teraz fotografia trafia na aukcję Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Legendarny fotoreporter wspólnie z czteroletnimi bliźniętami Leną i Filipem Sosnowskimi przekazali na nią odbitkę numer 9. Niedenthal w rozmowie z rodzicami małych darczyńców - Natalią Szewczak (Business Insider Polska) i Mateuszem Sosnowskim (TVN24) - opowiedział o niesamowitej historii zdjęcia i o tym, jak niemal cudem, dzięki pomocy nieznajomego, udało się je wywieźć z Polski i pokazać światu.

To, że wydostało się z Polski, to niemal cud. Legendarne zdjęcie do wylicytowania

To, że wydostało się z Polski, to niemal cud. Legendarne zdjęcie do wylicytowania

Źródło:
tvn24.pl