Tradycja zbiorowego grania na wrocławskim Rynku ma już dziewięć lat. Po raz pierwszy, w 2003 roku, na Rynku zagrało 588 osób.
W 2009 roku utwór "Hey Joe" wykonało 6346 osób, ale przez kolejne dwa lata tego wyniku nie udało się pobić.
Dopiero rok 2012 okazał się szczęśliwy. 1 maja "Hey Joe" rozbrzmiało z 7273 gitar.
Uczestników policzono - każdy został zarejestrowany i dostał identyfikator. Chętnych było tak wielu, że niektórym trudno było zmieścić gitarę. Organizatorzy dopuszczali grę m.in. na gitarze akustycznej, klasycznej, basowej i elektrycznej.
Łatwy nawet dla początkujących
Obecny we Wrocławiu brat Jimi'ego Hendriksa, Leon, był zdziwiony, że ta muzyka cieszy się taką popularnością w Europie Środkowej. - Pierwsza rzecz, jaką zrobił, to wyciągnął komórkę i nagrał film - relacjonował reporter TVN24, Tomasz Kanik, który przyglądał się biciu rekordu. Gitarzystom towarzyszyli też polski skrzypek Michał Jelonek, który jako pierwszy muzyk niebędący gitarzystą brał udział w biciu rekordu; Stan Skibby, muzyk grający w stylu Jimy'ego Hendriksa oraz lider zespołu T.Love Muniek Staszczyk.
"Hey Joe" to utwór składający się z 5 akordów (C G | D A | E ) łatwych do opanowania nawet dla początkujących gitarzystów.
Relacja Tomasza Kanika z bicia rekordu (TVN24)
Muzyka idzie w świat
W ciągu trzech ostatnich lat sceny z wrocławskiego Rynku wyemitowano ponad 400 razy w telewizjach na całym świecie, m.in. w Europie, Stanach Zjednoczonych, Australii, Emiratach Arabskich, Egipcie, Turcji, Korei, Japonii czy w Iranie.
Z okazji 10-lecia Festiwalu Thanks Jimi, w ramach którego odbywa się Gitarowy Rekord Guinnessa, impreza potrwa dwa dni. We wtorek na Wyspie Słodowej odbędzie się koncert gwiazd, który zwieńczy występ grupy Europe. W środę będzie można natomiast zobaczyć i posłuchać jednego z najwybitniejszych basistów na świecie Markusa Millera.
Źródło: TVN24, PAP
Źródło zdjęcia głównego: TVN24