Berlinale 2026. Pięć konkursowych tytułów, o których będzie głośno

Ostatnie przygotowania do Berlinale 2026
Ostatnie przygotowania do Berlinale 2026
Źródło: Reuters
Już w czwartek ruszy 76. Międzynarodowy Festiwal Filmowy w Berlinie, jedno z najważniejszych wydarzeń świata filmowego. O Złotego Niedźwiedzia walczą 22 filmy. Wybraliśmy pięć najciekawiej zapowiadających się tytułów, o których może być głośno.

Festiwal otworzy uroczysta premiera niemiecko-afgańskiego komediodramatu "Kabul Jan" w reżyserii Shahrbanoo Sadat. Berlinale - jak nazywany jest festiwal - zalicza się do "Wielkiej Piątki", czyli pięciu najważniejszych, najbardziej prestiżowych tego typu wydarzeń świata (obok Festiwalu Filmowego Sundance, Festiwalu Filmowego w Cannes, MFF w Wenecji i MFF w Toronto). W czasie ceremonii otwarcia wręczony zostanie także honorowy Złoty Niedźwiedź - jego tegoroczną laureatką została malezyjska gwiazda filmowa Michelle Yeoh. 

Michelle Yeoh w filmie "Wszystko, wszędzie, naraz"
Michelle Yeoh w filmie "Wszystko, wszędzie, naraz"
Źródło: BEST FILM
Do tegorocznego, wyjątkowo bogatego programu konkursowego znaleźliśmy wiele rzeczy, w których moglibyśmy się zakochać (...) Te filmy pokazują, jak różnorodnie wspaniałe jest kino w 2026 roku.
Tricia Tuttle w tekście prezentującym filmy Konkursu Głównego Berlinale 2026

Rzeczywiście, program berlińskiego Konkursu Głównego zapowiada się imponująco. Znaleźliśmy pięć tytułów, które mogą stać się perełkami.

"Dao" reż. Alain Gomis

Po dziewięcioletniej przerwie w Konkursie Głównym pojawi się najnowszy film francusko-senegalskiego twórcy Alaina Gomisa. W 2017 roku otrzymał Srebrnego Niedźwiedzia za reżyserię dramatu muzycznego "Felicite".

"Dao" reż. Alain Gomis
"Dao" reż. Alain Gomis
Źródło: © 2026 - Les Films du Worso - Srab Films - Yennenga Productions - Nafi Films - Telecine Bissau Produções - Canal+ Afrique

"Dao" to film, w którym Gomis tworzy pomost między Paryżem i Gwineą Bissau - niewielkim zachodnioafrykańskim państwem o bogatych tradycjach filmowych. Z informacji prasowych wynika, że możemy oczekiwać kina eksperymentalnego, poetyckiego, przyglądającego się różnym tradycjom i kulturom. A jednocześnie ma to być historia skomplikowanych relacji rodzinnych, z silną kobiecą postacią na pierwszym planie. 

"Dust" reż. Anke Blonde

Co prawda w tegorocznej rywalizacji o Złotego Niedźwiedzia nie mamy żadnego pełnometrażowego filmu w polskiej reżyserii, ale mamy belgijsko-grecko-polsko-brytyjską koprodukcję "Dust", wyreżyserowaną przez Anke Blonde z Belgii.

"Dust" to fikcyjna opowieść o medialnym upadku i bankructwie dwóch flandryjskich przedsiębiorców Luca i Geerta. Blonde przygląda się im w trakcie weekendu poprzedzającego koniec ich karier. W luźny sposób zainspirowała się skandalem firmy Lernout&Hauspie, która zbankrutowała po tym, jak media ujawniły szereg nieprawidłowości finansowych, do jakich dopuszczali się jej właściciele.

"Dust" reż. Anke Blonde
"Dust" reż. Anke Blonde
Źródło: © A Private View - Toon Aerts

Warto wspomnieć, że koproducentkami filmu są Krystyna Kantor i Joanna Szymańska, a scenografię współtworzyła Ewa Mroczkowska.

"Etwas ganz Besonderes" reż. Eva Torbisch

W Konkursie Głównym debiutuje jedna z najciekawszych niemieckich filmowczyń swojego pokolenia - Eva Trobisch. Ogromne zainteresowanie wzbudziła swoim pierwszym pełnym metrażem "Alles ist Gut" z 2018 roku, który przyniósł jej między innymi nagrodę dla najlepszego debiutu podczas Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Locarno. Dwa lata temu umocniła swoją pozycję dramatem "Ivo", którego premiera odbyła się w sekcji Encounters berlińskiego festiwalu. 

"Etwas ganz Besonderes" reż. Eva Trobisch
"Etwas ganz Besonderes" reż. Eva Trobisch
Źródło: © Adrian Campean, Trimafilm

"Etwas ganz Besonderes" to historia rodzinna o poszukiwaniu własnej tożsamości, która dzieje się w postenerdowskim krajobrazie. Koproducentkami filmu są miedzy innymi Maren Ade i Janine Jackowski, które od lat angażują się w wyjątkowe filmy. Wystarczy wspomnieć "Wartość sentymentalną" Joachima Triera czy "W gorsecie” Marie Kreutzer. 

"Josephine" reż. Beth de Araujo

"Josephine" to jeden z dwóch konkursowych filmów, które miały już swoją światową premierę. Thriller Amerykanki Beth de Araujo zachwycił już jury Festiwalu Filmowego Sundance. Film zdobył Wielką Nagrodę Jury oraz Nagrodę Publiczności w Konkursie Amerykańskich Filmów Fabularnych. 

"Josephine" reż. Beth de Araujo
"Josephine" reż. Beth de Araujo
Źródło: © Josephine Film Holdings LLC

"Po tym jak przez przypadek 8-letnia Josephine staje się świadkiem przestępstwa w Golden Gate Park, w agresywny sposób próbuje odzyskać kontrolę nad swoim bezpieczeństwem, a jednocześnie dorośli nie są w stanie jej pocieszyć" - czytam w opisie filmu. W obsadzie znaleźli się między innymi: Mason Reeves, Gemma Chan, Channing Tatum, Phillip Ettinger oraz Michael Angelo Covino. 

"Rosebush Pruning" reż. Karim Ainouz

Karim Ainouz - jeden z najwybitniejszych brazylijskich filmowców - od ponad dwóch dekad umacnia swoją światową pozycję. Twórca głośnych tytułów takich jak "Suely w niebie", "Podróżuję, bo muszę, wracam, bo cię kocham", "Praia do Futuro", "Niewidoczne życie sióstr Gusmao" czy "Motel Destino", wraca do berlińskiego Konkursu Głównego z "Rosebush Pruning".

"Rosebush Runing" reż. Karim Ainouz
"Rosebush Runing" reż. Karim Ainouz
Źródło: © Felix Dickinson

Jak zapowiadają twórcy, czeka nas połączenie tragikomedii z thrillerem z gwiazdorską obsadą. Na ekranie zobaczymy między innymi Elle Fanning, Calluma Turnera, Pamelę Anderson, Lukasa Cage, Riley Keough czy Jamiego Bella. Autorami scenariusza są Marco Bellocchio i Efthimis Filippou - wieloletni współpracownik Yorgosa Lanthimosa, z którym stworzył scenariusz do "Kła", "Lobstera" czy "Rodzajów życzliwości". 

Kto w jury

W tegorocznym Konkursie Głównym znalazły się 22 filmy pełnometrażowe - w tym jedna animacja i jeden dokument - reprezentujące 28 państw i terytoriów zależnych. 20 z nich będzie mieć w Berlinie swoją światową premierę. Dziewięć z nich zostało wyreżyserowanych bądź współreżyserowanych przez kobiety. 14 konkursowych tytułów to filmy stworzone przez filmowców/filmowczynie, których wcześniejsze obrazy pokazywano już wcześniej w Berlinie. Szóstka z nich miała już swoje tytuły w Konkursie Głównym. 

Przewodniczącym jury tegorocznego Konkursu Głównego został jeden z najwybitniejszych twórców przedstawicieli niemieckiego kina w historii filmu - Wim Wenders. Należy do wąskiego grona osób, które w swoim dorobku mają weneckiego Złotego Lwa oraz canneńską Złotą Plamę. Razem z Niemcem konkursowe filmu oceniać będzie jury w składzie: 

Min Bahadur Bham - nepalski filmowiec, któremu międzynarodowe uznanie przyniosły między innymi filmy "Bansulli" (2012) oraz "Czarna kura" (2015); 

Bae Doona - południowokoreańska aktorka i fotografka, znana miedzy innymi z ról w "Atlasie chmur" (2012) czy "Baby Broker" (2022) oraz w serialu "Sense8";

Shivendra Singh Dungarpur - indyjski filmowiec, twórca filmów dokumentalnych, archiwista i rekonstruktor filmowy;

Reinaldo Marcus Green - amerykański filmowiec, reżyser między innymi takich tytułów jak "Monster and Men" czy "Król Richard: Zwycięska rodzina"; 

Hikari - japońska filmowczyni, której międzynarodowe uznanie przyniosły między innymi "37 sekund" (2019) czy "Rodzina do wynajęcia" (2025);

Ewa Puszczyńska - polska producentka filmowa i telewizyjna, ciesząca się międzynarodowym uznaniem; wyprodukowała między innymi "Idę" (2013), "Zimną wojnę" (2018), "Aidę" (2020), "Strefę interesów" (2023) oraz "Prawdziwy ból" (2024).  

Redagowała Katarzyna Guzik

Czytaj także: