W noc sylwestrową w szwajcarskim kurorcie Crans-Montana, w barze Le Constellation, wybuchł tragiczny w skutkach pożar. Zginęło 41 osób, a 115 zostało rannych. W środę w tej sprawie przesłuchany został Jacques Moretti, który wraz ze swoją żoną Jessicą Moretti jest właścicielem lokalu.
- Przepraszam rodziny. Żaden rodzic nie powinien przeżyć takiej tragedii. Nie myślę o niczym innym - oświadczył Moretti, cytowany przez agencję Ansa. Para usłyszała zarzuty nieumyślnego spowodowania śmierci i obrażeń u wielu osób oraz wywołania pożaru.
CZYTAJ RÓWNIEŻ: Nowe fakty na temat właścicieli baru w Szwajcarii
Przesłuchanie Morettiego, który jest obywatelem Francji, odbyło się w dużej sali na terenie szkoły wyższej w mieście Sion - stolicy kantonu Valais - na południu Szwajcarii. Wybór tego miejsca był konieczny ze względu na obecność kilkudziesięciu adwokatów rodzin ofiar, którzy słuchali przesłuchania.
Mężczyzna został aresztowany 9 stycznia, ale 23 stycznia został zwolniony za kaucją. Zastosowano wobec niego inne środki zapobiegawcze, w tym obowiązek stawiania się na komisariacie policji. Odebrano mu też dokumenty tożsamości. Jego żona została wcześniej osadzona w areszcie domowym.
Pożar wzniecony od zimnych ogni
Pożar wybuchł w lokalu w centrum alpejskiej miejscowości, gdy od zimnych ogni przyczepionych do butelek szampana zapalił się sufit, wyłożony łatwopalną pianką dźwiękochłonną. Na jaw wyszło, że od 2020 roku nie przeprowadzono tam żadnej kontroli przeciwpożarowej.
Ponadto, jak ustaliły media, Jacques Moretti został w przeszłości skazany za stręczycielstwo i oszustwo.
W Mediolanie, gdzie do szpitala trafili poparzeni Włosi, poinformowano, że u wszystkich minęło już zagrożenie życia. Pierwsi ranni opuścili szpital Niguarda.
Wśród 41 ofiar śmiertelnych pożaru jest sześcioro młodych Włochów. Włoski wymiar sprawiedliwości wystąpił o przeprowadzenie wspólnego dochodzenia ze stroną szwajcarską. Śledczy z Rzymu, którzy wszczęli postępowanie w sprawie pożaru, podjęli w środę decyzję o zajęciu na potrzeby dochodzenia telefonów komórkowych wszystkich poszkodowanych Włochów.
Opracował Filip Czerwiński
Źródło: PAP
Źródło zdjęcia głównego: JEAN-CHRISTOPHE BOTT/EPA/PAP