Na chodniku znaleziono gotówkę i sztabkę złota. Już ponad rok czekają na właściciela

zloto sztabka zlota AdobeStock_606917865
Tarnów (Małopolska)
Źródło: Google Earth

Do końca czerwca przyszłego roku ma czas właściciel pieniędzy i sztabki złota znalezionych na ulicy Krakowskiej w Tarnowie (woj. małopolskie). Później zguba trafi do kobiety, która ją znalazła rok temu, lub na konto gminy.

Jak podaje policja, chodzi o "sporą sumę waluty obcej" oraz sztabkę złota. Właściciel może odebrać swoją własność na komisariacie policji w Tarnowie. Ma na to jeszcze niecały rok.

Pieniądze leżały na chodniku

Jak przypomniał w środę oficer prasowy tarnowskiej policji asp. sztab. Paweł Klimek, z początkiem czerwca zeszłego roku do komisariatu Tarnów-Centrum zgłosiła się mieszkanka powiatu brzeskiego, która przyniosła odnalezioną gotówkę i sztabkę złota. Kobieta twierdziła, że spacerując ulicą Krakowską w Tarnowie na chodniku znalazła zawiniątko z cenną zawartością.

Czytaj też: 15-latki znalazły na chodniku siedem tysięcy złotych. Powiadomiły dorosłych, pieniądze wróciły do właściciela

- Gdy je podniosła, zauważyła, że znajdują się w nim spora ilość gotówki w walucie obcej oraz sztabka złota. Nie widziała, aby komuś zawiniątko wypadło. Znalezione pieniądze zaniosła więc do najbliższej jednostki policji - relacjonował Klimek.

Właściciel ma czas do czerwca

Policjanci wszczęli postępowanie w związku z odnalezieniem wartości pieniężnych, a zguba czeka na właściciela do odebrania w Komisariacie Policji Tarnów-Centrum ul. Narutowicza 6.

Oficer prasowy wyjaśnił, że postępowanie w dalszym ciągu jest prowadzone, a odnalezione wartości pieniężne zostaną przekazane do biura rzeczy znalezionych.

Według niego właściciel zguby może w dalszym ciągu zgłosić się do policjantów w komisariacie Tarnów-Centrum, by ją odebrać. W przypadku nie zgłoszenia się do czerwca przyszłego roku zawiniątko zostanie przekazane znalazcy pomniejszone o koszty przechowywania wartości pieniężnych. Gdyby i znalazca się nie zgłosił w ustawowym terminie, odnalezione pieniądze trafią na konto gminy, w której zostały znalezione.

Czytaj także: