Do wypadku doszło w nocy z czwartku na piątek, około północy w Sierczy w powiecie wielickim.
- Strażacy po przyjeździe zastali cały samochód w ogniu. Nasze działania polegały na ugaszeniu tego pożaru, wewnątrz samochodu odnaleźliśmy trzy ofiary śmiertelne. Niestety nie mogliśmy zidentyfikować płci ani wieku ofiar - przekazuje mł. kpt. Hubert Ciepły, rzecznik Małopolskiego Komendanta Wojewódzkiego PSP. Ogień gasiły trzy zastępy straży pożarnej, w sumie 15 strażaków.
Prokurator: jechali ponad 100 na godzinę
- Samochód osobowy uderzył w przepust drogowy (…) wstępnie ustalono, że musiał jechać z bardzo dużą prędkością, powyżej stu kilometrów na godzinę. Był to łuk drogi - przekazuje Mariusz Boroń, prokurator Prokuratury Okręgowej w Krakowie, pytany o okoliczności wypadku.
Jak dodaje, na miejscu był prokurator i biegły z zakresu wypadków drogowych. - Przeprowadzono szczegółowe oględziny miejsca zdarzenia - relacjonuje Boroń.
Jak przekazuje rzecznik, biegły wstępnie określił prędkość samochodu przed wypadkiem na 130 kilometrów na godzinę. Na miejscu nie było śladów hamowania. - Najprawdopodobniej kierowca stracił panowanie nad pojazdem i wypadł z drogi - podaje prokurator.
W sobotę rano pojawiła się informacja o wstępnie ustalonej tożsamości kierowcy i pasażerów. Jak dowiedział się w krakowskiej Prokuraturze Okręgowej reporter TVN24 Marcin Kwaśny, 16-latek z powiatu wielickiego zabrał samochód rodziców bez ich zgody. Oprócz niego w pojeździe byli dwaj piętnastolatkowie, mieszkańcy powiatu wielickiego i Krakowa. Jechali osobowym SUV-em.
Prokuratura zastrzega, że to wstępne ustalenia policji, dokonane na podstaw rozmów z rodzicami chłopców. Ostateczną odpowiedź na pytanie o tożsamość ofiar wypadku dadzą dopiero badania DNA.
"To jest młodzież"
- Na tych drogach tu lubią się ścigać - mówi w rozmowie z TVN24 jeden z kierowców przejeżdżających w okolicy miejsca wypadku. Lubią, mimo, że drogi są wąskie. - Ale to jest młodzież, wie pan. Mają zarejestrowany w internecie punkt widokowy na Kraków, tam sobie oglądają Kraków i jeżdżą jak idioci - mówi mężczyzna. Sam, jak tłumaczy, jest kierowcą zawodowym i często porusza się tą trasą. Z młodymi kierowcami "jeżdżącymi jak idioci" spotyka się regularnie.
"Panorama Krakowa" faktycznie jest zaznaczona przy jednej z ulicy w Sierczy. Niektórzy komentujący obok zachwytów nad pięknymi widokami zalecają ostrożność ze względu na brak chodnika przy drodze i duży ruch.
"Minusem jest brak chodników i bezpiecznego pobocza, trzeba bardzo uważać, bo droga dość ruchliwa, w dodatku zaraz obok jest zakręt" - pisze Kinga. Jej opinia pochodzi sprzed sześciu lat.
Autorka/Autor: wini/PKoz,tok
Źródło: tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: KPP Wieliczka