Policja ujawniła dane kobiety po aborcji. Sąd oddalił skargę komendanta

Policyjna interwencja (zdj. ilus)
Pani Joanna o aborcji: nie powinno się o tym mówić w atmosferze strachu i terroru
Źródło: TVN24
Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych ukarał byłego Komendanta Głównego Policji Jarosława Szymczyka za ujawnienie danych kobiety, która była szykanowana przez policję. Policjant złożył skargę na tę decyzję, teraz została ona oddalona.

Rozstrzygnięcie w tej sprawie ogłosił pod koniec stycznia Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie.

Chodzi o sprawę z 2023 roku. Pani Joanna, bohaterka reportażu wyemitowanego na antenie TVN24 opowiedziała wtedy przed kamerami o działaniach policji, których doświadczyła po tym, jak zgłosiła telefonicznie swojej psychiatrze problemy psychiczne i przekazała jej, że kilka dni wcześniej zażyła tabletkę poronną. Lekarka poinformowała dyspozytora numeru 112 o możliwej próbie samobójczej, a także o tym, że kobieta dokonała aborcji farmakologicznej.

Kiedy kobieta trafiła na SOR, wkrótce pojawili się policjanci. Zabrali jej laptop i telefon komórkowy, kazali rozebrać do naga i chcieli być obecni podczas badania.

Kary dla komendantów

Ówczesny komendant główny policji zwołał konferencję prasową, podczas której ujawnił dodatkowo informacje dotyczące zdrowia kobiety, m.in. o jej leczeniu psychiatrycznym. Podczas konferencji puszczony został między innymi fragment rozmowy telefonicznej.

Po złożonej przez panią Joannę skardze, prezes UODO stwierdził naruszenie przepisów RODO i nałożył na komendanta karę w wysokości 75 tys. zł.

Decyzja została zaskarżona przez KGP, a pod koniec stycznia br. warszawski WSA w pełni potwierdził stanowisko prezesa UODO i przedstawioną przez niego argumentację oraz zasadność nałożenia administracyjnej kary pieniężnej.

Równocześnie ukarany został komendant miejski policji w Krakowie za to, że ujawnił w komunikacie prasowym dodatkowe dane kobiety, które wcześniej nie były ujawnione oraz za brak należytego nadzoru nad procesami przetwarzania danych osobowych. Prezes UODO nałożył na komendanta karę 78 tys. zł.

O tym, że doszło do takiego incydentu, poinformował prezesa UODO sam komendant miejski policji, będący administratorem danych.

OGLĄDAJ: TVN24 HD
pc

TVN24 HD
NA ŻYWO

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: