Do zdarzenia doszło około godziny 20 w środę. Chłopiec wpadł do niezabezpieczonej studzienki na parkingu przy wyciągu narciarskim przy ulicy Leśnej w Myślenicach (województwo małopolskie). W środku nie było wody.
Strażacy wezwani na miejsce wyciągnęli dziecko po około siedmiu minutach od przyjazdu. Chłopiec nie odniósł poważnych obrażeń.
- Siedmiolatek był z grupą narciarzy i opiekunami na zajęciach grupowych. To opiekunowie powiadomili służby - przekazał nam podkomisarz Dawid Wietrzyk z Komendy Powiatowej Policji w Myślenicach.
Jest śledztwo
Jak dodał, wszczęto w tej sprawie śledztwo w kierunku narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.
Podkomisarz Dawid Wietrzyk podkreślił, że chodzi o nieumyślne narażenie, dlatego ściganie przestępstwa odbędzie się na wniosek pokrzywdzonego. W tym przypadku taki wniosek musieliby wnieść rodzice chłopca.
Autorka/Autor: MAK/PKoz
Źródło: TVN24
Źródło zdjęcia głównego: KP PSP Myślenice