Na Smoku Wawelskim zawiesił tęczową flagę. "Interwencja policji była nieuzasadniona"

TVN24 | Kraków

Autor:
bż/gp
Źródło:
TVN24 Łódź
Sprawę wyjaśnia policjaTVN24 Łódź
wideo 2/8
TVN24 ŁódźSprawę wyjaśnia policja

Tęczowa flaga pojawiła się na jednym z symboli Krakowa w sobotę wieczorem. - To była spontaniczna akcja, chodziło o wyrażenie solidarności z aktywistkami zatrzymanymi w Warszawie - mówi Franciszek Vetulani. Policja informuje, że mężczyzna zostanie wezwany na przesłuchanie.

Policjanci przed Smokiem Wawelskim pojawili się po tym, jak o happeningu zostali poinformowani przez krakowskich strażników miejskich. W tym samym czasie o tęczowej fladze policję informowały też już inne osoby.

Sierżant sztabowy Piotr Szpiech z krakowskiej komendy miejskiej informuje, że interwencja przebiegała spokojnie. - Wszystko działo się w sobotę wieczorem. Flagę powiesił mężczyzna, który stał obok z transparentem - mówi.

Na transparencie można było przeczytać "Murem za Margot". Chodziło o aktywistkę z z kolektywu Stop Bzdurom, która w ubiegłym tygodniu została aresztowana przez warszawski sąd na dwa miesiące.

- Sprawdzamy, czy osoba, która wywiesiła flagę, dopuściła się zakłócenia porządku publicznego. Mężczyzna sam zdjął flagę i wylegitymował się. W najbliższym czasie zostanie wezwany na komendę - dodaje Piotr Szpiech.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE NA TVN24 GO >>>

Smok Wawelski z tęczową flagą10.08. | Tęczowa flaga została powieszona na jednym z najsłynniejszych polskich pomników, Smok Wawelski w sobotę wieczór. - To była spontaniczna akcja, chodziło o wyrażenie solidarności z aktywistkami zatrzymanymi w Warszawie - mówi Franciszek Vetulani. Policja informuje, że mężczyzna zostanie wezwany na przesłuchanie.TVN24 Łódź

"Spontaniczna akcja"

Franciszek Vetulani mówi przed kamerą TVN24, że pomysł zawieszenia tęczowej flagi zrodził się w nim spontanicznie.

- Przechadzaliśmy się bulwarem ze znajomymi. Chciałem zawiesić tę flagę na smoku w geście solidarności. Od razu zrobił się chaos, bo zebrał się tłum. Komentarze były bardzo różne - opowiada.

Niedługo potem na miejscu była już policja.

- Moim zdaniem ta interwencja była nieuzasadniona. Policjanci uzasadnili ją tak, że ja niby zakłócam porządek publiczny - mówi Vetulani.

Mężczyzna może zostać pouczony lub otrzymać mandat. Policja może też skierować wniosek o ukaranie do sądu. Na razie żadna decyzja nie zapadła.

Google

Autor:bż/gp

Źródło: TVN24 Łódź

Źródło zdjęcia głównego: Maciej Kunach