O zdemaskowaniu 48-letniego policjanta Zbigniewa S. z Komendy Miejskiej Policji w Krakowie, który w internecie podając się za Piotra Sawickiego miał dążyć do spotkania z dziećmi, poinformowali "łowcy pedofilów" z Fundacji ECPU.
"W związku z doniesieniami medialnymi dotyczącymi jednego z krakowskich funkcjonariuszy, informujemy, że niezwłocznie po uzyskaniu informacji o możliwym niezgodnym z prawem zachowaniu policjanta, Komendant Miejski Policji w Krakowie zawiesił go w wykonywaniu czynności służbowych, wszczął wobec niego postępowanie dyscyplinarne, jak również podjął kroki zmierzające do jak najszybszego wydalenia go ze służby" - poinformowała we wtorek krakowska policja w serwisie X.
Chciał spotkać się z 13-latką
Fundacja ECPU podała, że aspirant sztabowy Zbigniew S. pierwszą ofiarę zaczepił w Internecie w 2025 roku. Szczególnie aktywny był wobec osób poniżej 15. roku życia. Zależało mu zwłaszcza na spotkaniu z 13-latką z Trójmiasta, gdzie miał być oddelegowany do sprawy zaginięcia Iwony Wieczorek. Planował spotkać się z nastolatką w czasie wolnym w Gdańsku.
Mężczyzna został zatrzymany po zawiadomieniu o możliwości popełnienia przestępstwa.
"Nieudolne usiłowanie". Zarzuty wobec policjanta
Jak poinformował w czwartek prokurator Mariusz Boroń z Prokuratury Okręgowej w Krakowie, policjant usłyszał zarzuty "usiłowania seksualnego wykorzystania osoby nieletniej". Chodzi o dwa przepisy - jeden dotyczący prezentowania dziecku treści pornograficznych, a drugi - usiłowania obcowania płciowego. Drugie z tych przestępstw jest zagrożone karą od dwóch do 15 lat pozbawienia wolności. Policjant miał kontaktować się z osobą nieletnią od września 2025 roku do lutego 2026 roku. Został zatrzymany w marcu.
Według ustaleń prokuratury, Zbigniew S. kontaktował się z osobą z Fundacji ECPU Polska, która podawała się za dziecko. - Jednak znając charakter tego typu spraw, Biuro Spraw Wewnętrznych Policji przypuszcza, że takich przypadków było więcej. Zabezpieczono nośniki informacji. Trwają intensywne działania zmierzające do ustalenia, czy w tej sprawie występują poszkodowane osoby małoletnie - powiedział tvn24.pl prokurator Boroń.
Jak podkreślił, mężczyzna miał kontaktować się w rzeczywistości z osobą dorosłą - wolontariuszką Fundacji ECPU Polska - to jednak "działał ze świadomością, że to osoba poniżej 15. roku życia". Zarzuty dotyczą więc "nieudolnego usiłowania" popełnienia przestępstwa. To nie zmienia jednak powagi stawianych 47-latkowi zarzutów.
Wysyłał materiały ze śledztwa. "Chciał się wypromować"
Policjant usłyszał jeszcze jeden zarzut - ujawnienia informacji z toczących się śledztw. Według śledczych mężczyzna, oprócz materiałów pornograficznych, wysyłał przez Internet także "materiały procesowe związane z oględzinami zwłok i oględzinami miejsca kradzieży z włamaniem". Miał też przekazywać ustalenia dotyczące postępowań, w których brał udział jako funkcjonariusz. - Chciał wzbudzić zaufanie u osoby małoletniej, wypromować się na osobę, która zajmuje się takimi rzeczami - powiedział nam prokurator Boroń.
Wobec 47-latka zastosowano poręczenie majątkowe w wysokości 10 tysięcy złotych i dozór policji - trzy razy w tygodniu ma stawiać się na komisariacie. Został też zawieszony w czynnościach służbowych, ma także zakaz opuszczania kraju.
Jak podkreślił prokurator Mariusz Boroń, prokuratura powoła w tej sprawie biegłych z zakresu psychiatrii i seksuologii po uzyskaniu informacji z zabezpieczonych nośników.
We wtorek Fundacja ECPU dostarczyła zgromadzone dowody do Biura Spraw Wewnętrznych Policji. "Łowcy pedofilów" zapewnili, że "sprawa jest z najwyższą starannością procedowana przez funkcjonariuszy BSWP oraz prokuratora (...)".
Źródło: PAP/tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: tomeqs/Shutterstock