Krakowska strefa rodzi się w bólach

Protest przeciwko SCT przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym w Krakowie
"Prezydent Miszalski dokręcił śrubę"
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: PAP/Łukasz Gągulski
Z jednej strony - przeciwnicy, również tacy dopuszczający się aktów wandalizmu. Z drugiej - urzędnicy i unijne regulacje. Z trzeciej - sąd, wydający zupełnie niespodziewany wyrok. Pierwsze dwa tygodnie funkcjonowania Strefy Czystego Transportu w Krakowie nie były łatwe.
Artykuł dostępny w subskrypcji

W ciągu tych dwóch tygodni prawie 60 znaków informujących o SCT zostało uszkodzonych lub skradzionych. Kierowcy zgłaszają problemy podczas wnoszenia opłat za wjazd do strefy, a mieszkańcy ościennych gmin skarżą się, że żyją w niepewności i czują się pokrzywdzeni. Urzędnicy jednak przekonują, że strefa okazała się sukcesem. Na jakiej podstawie? Kierowcy płacą za wjazd do niej.

Pozostało 96% artykułu
Czytaj także: