Tusk przekazał, że do czasu wybrania nowego prezydenta funkcję komisarza będzie pełnił wiceprezydent miasta Stanisław Kracik. Dodał, że wybory nowego prezydenta odbędą się "późnym latem" - dokładna data jeszcze nie jest znana.
- Panu prezydentowi Miszalskiemu dziękuję za to, co zrobił. Taka jest demokracja, czasami podejmuje się decyzje nietrafione, czasami podejmuje się decyzje niepopularne. Na tym polega urok i ryzyko związane z zasadą bezpośredniego wyboru prezydenta, wójta i burmistrza. Takie jest życie - powiedział Tusk.
Referendum w Krakowie
W niedzielnym referendum z urzędu prezydenta Krakowa odwołany został Aleksander Miszalski (KO). Frekwencja wyniosła 29,99 proc. przy progu ważności 26,98 proc. Za odwołaniem Miszalskiego zagłosowało 171 581 osób (97,93 proc.), przeciwko - 3 631 (2,07 proc.). Wynik referendum oznacza przedterminowe wybory, które odbędą się w ciągu 90 dni. Rada Miasta Krakowa nie została jednak odwołana z powodu braku wystarczającej frekwencji.
Referendum było inicjatywą grupy obywateli, której twarzą stał się przewodniczący rady dzielnicy Stare Miasto Jan Hoffman. Do akcji referendalnej przyłączyli się politycy opozycji, a także środowisko radnego, byłego posła PO Łukasza Gibały - głównego rywala Miszalskiego w wyborach w 2024 r.
Przeciwnicy zarzucali prezydentowi m.in. zadłużenie miasta, kolesiostwo, niespełnienie wyborczych obietnic, sprawowanie urzędu w sposób niegodny. Nie podobają się im również sposób wprowadzenia i zasady działania strefy czystego transportu (SCT), podwyżki cen biletów, wydłużenie godzin płatnego parkowania.