W niedzielę po południu policjanci koneckiej drogówki zauważyli w Gowarczowie bardzo szybko jadący motocykl. Pomiar prędkości wykazał, że jednoślad pędzi z prędkością 135 kilometrów na godzinę w miejscu, gdzie limit wynosi 50 kilometrów na godzinę. Mundurowi dali kierującemu Yamahą sygnał do zatrzymania się, mężczyzna jednak zignorował ich i zaczął uciekać.
Policjanci ruszyli w pościg. Jako że motocyklista kierował się w stronę województwa łódzkiego, funkcjonariusze powiadomili o zdarzeniu kolegów z sąsiedniego Opoczna.
"Kierujący motocyklem właśnie tam zjechał w drogę szutrową, gdzie zwolnił, aby wykonać manewr zawracania. Wtedy to policjanci Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Końskich podbiegli do mężczyzny, obezwładnili go i zatrzymali" - przekazała mł. asp. Marta Przygodzka, oficer prasowa koneckiej policji.
Zatrzymanym motocyklistą był 37-letni mieszkaniec gminy Gowarczów. Badanie wykazało, że w organizmie mężczyzny było ponad 1,5 promila alkoholu.
"Na domiar złego mężczyzna nie posiadał uprawnień do kierowani pojazdami. Dalsza podróż zakończyła się dla niego w policyjnej celi. Sprawa nieodpowiedzialnego 37-latka teraz zajmie się sąd" - poinformowała mł. asp. Przygodzka.
Opracował Bartłomiej Plewnia
Źródło: tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: KPP w Końskich