Uderzył w bariery na ekspresówce i wysiadł. Znaleźli go w lesie. Nie żył

Katowice

P.P.H.U. Baścik / Michał FielekPo kolizji zmarł w lesie

Policja dostała wezwanie do kolizji. Druga informacja: kierowca uciekł. Rozpoczęli poszukiwania. Po dwóch godzinach dostali telefon kobiety, która spacerowała po pobliskim lesie: znalazłam nieprzytomnego mężczyznę.

Do tragedii doszło na drodze ekspresowej S 52 na wysokości miejscowości Ogrodzona pod Cieszynem.

- Około 12.30 w dniu 2 listopada dostaliśmy wezwanie do kolizji drogowej. Kierowca opla miał uderzyć w bariery i uciec z miejsca zdarzenia - relacjonuje Rafał Domagała z cieszyńskiej policji.

Jak wynika z obserwacji świadków, opel odbijał się od barier jak w grze komputerowej: odbił się od lewej, uderzył w prawą, ostatecznie skończył na lewej.

Funkcjonariusze rozpoczęli poszukiwania kierowcy.

Dwie godziny później, jak mówi Domagała, dostali kolejne wezwanie. Tym razem dzwoniła kobieta, która spacerowała po pobliskim zagajniku. - Powiedziała, że znalazła tam nieprzytomnego mężczyznę - mówi Domagała.

Był zakrwawiony. Wezwano pogotowie. Okazało się jednak, że mężczyzna nie żyje.

Rozbita szyba po stronie pasażera

Policjanci ustalili, że to 53-latek z Wilamowic, który kierował oplem, porzuconym po kolizji na ekspresówce.

- Zgadzał się rysopis - świadkowie kolizji widzieli, jak był ubrany. Ustaliliśmy też, kim jest właściciel opla. Powiadomiliśmy rodzinę właściciela, która potwierdziła, że znaleziony w lesie mężczyzna to ten sam człowiek - wyjaśnia Domagała.

Na więcej pytań odpowie sekcja zwłok.

Sprawę prowadzi prokuratura. Śledczy biorą pod uwagę różne wersje zdarzeń, np. że kierowca z jakiś powodów chciał zbiec z miejsca zdarzenia abo że oddalił się, bo był w szoku po kolizji.

Kierowcy, którzy komentują tragedię w internecie, dziwią się, dlaczego po takim zdarzeniu rozbita jest przednia szyba w aucie, zwłaszcza od strony pasażera.

Domagała: - Czasami przy otwarciu poduszki powietrznej pęka szyba, a w tym samochodzie poduszka się otworzyła. Nie mamy żadnych informacji, by z kierowcą ktoś podróżował. Samochód jest zabezpieczony, zbada go prokuratura.

Rozbita przednia szyba - dlaczego także po stronie pasażera? | P.P.H.U. Baścik

"Żałuję, że się nie zatrzymałam"

Izabela na portalu Bielskie Drogi: Widziałam tego faceta, szedł z reklamówką w stronę swoich części z auta, co zostały w barierkach. Wyglądał na kogoś w szoku, ale było tam już ze trzech ludzi. I widać zamiast skupić się na człowieku, szukali sensacji patrząc na auto.

Maciej: A ty jak zareagowałaś?

- Teraz bardzo żałuję, że się nie zatrzymałam. Wyrazy współczucia dla rodziny.

Paweł: Zapamiętajmy Twoją lekcję i następnym razem zatrzymajmy się pomóc.

Świadek kolizji żałuje, że się nie zatrzymał i nie pomógł kierowcyMichał Fielek

Autor: mag / Źródło: TVN 24 Katowice

Źródło zdjęcia głównego: P.P.H.U. Baścik