"Ktoś próbował mnie zabić". Prezydent Mysłowic zawiadomił policję
Wójtowicz o sprawie poinformował w środę w mediach społecznościowych.
- Ktoś próbował mnie zabić. Tak, to nie żart. Ktoś, kto dobrze wiedział, że jadę w dalszą trasę, poluzował śruby w kołach mojego samochodu i gdyby nie fakt, że jeżdżę bardzo ostrożnie, mogłoby dojść do tragedii. Kto? Nie wiem, mogę się jedynie domyślać, bo w ostatnim czasie miały miejsce zdarzenia, które ciężko nazwać przypadkowymi - mówi na opublikowanym na Facebooku filmie.
Samorządowiec wylicza, że wcześniej miały miejsce groźby, wyzwiska i szantaże, a jego bliscy i partnerka byli nachodzeni.
- Sprawę zgłosiłem organom ścigania, złożyłem również obszerne zeznania. Ze względu na dobro prowadzonego postępowania nie mogę zdradzić więcej szczegółów. Jest mi bardzo przykro, że wśród nas żyją ludzie, którzy są zdolni do tak podłych czynów - podsumował Wójtowicz.
O sprawę zapytaliśmy mysłowicką policję, która potwierdziła nam przyjęcie zawiadomienia.
- W piątek wpłynęło do nas zawiadomienie drogą mailową. W poniedziałek pan prezydent osobiście je złożył. Prowadzimy czynności pod nadzorem prokuratury - powiedział nam aspirant Łukasz Paździora z mysłowickiej policji.