TVN24 | Katowice

Pacjenci odseparowani od rodziny gorzej przechodzą chorobę, szpital daje im możliwość rozmów wideo

TVN24 | Katowice

Autor:
mag/gp
Źródło:
TVN24 Katowice
Wideorozmowa z pacjentką oddziału covidowego w Czeladzi
Wideorozmowa z pacjentką oddziału covidowego w CzeladziTVN24
wideo 2/4
TVN24Wideorozmowa z pacjentką oddziału covidowego w Czeladzi

- Do szpitala trafiłam tydzień temu, nie mogłam oddechu złapać. Pielęgniarki, ratownicy doglądają każdego pacjenta, pocieszają, na ile im czas pozwoli. Jestem im bardzo wdzięczna, wyszłam z tego bardzo ładnie - opowiada pani Jolanta. Nadal jest hospitalizowana, ale mogliśmy się z nią spotkać wirtualnie. Szpital w Czeladzi umożliwia swoim pacjentom rozmowy wideo z bliskimi.

Kto przekroczył próg oddziału covidowego, ten wie, że jednego długo nie będzie mógł robić. Nie spotka się z rodziną.

Pani Jolanta, zamknięta od tygodnia na oddziale covidowym w Czeladzi w województwie śląskim rozmawia z bliskimi przez telefon. Widzi, że pacjenci, którzy nie mają takiej możliwości, gorzej przechodzą chorobę.

Czeladzka placówka otworzyła dla nich pokój wirtualnych spotkań. Mogą tam zobaczyć się i porozmawiać z rodziną na czacie. Rozmawialiśmy w ten sposób z panią Jolantą.

KORONAWIRUS W POLSCE. RAPORT TVN24.PL

"Doglądają pacjenta co chwileczkę"

Szpital ma 55 łóżek covidowych, z czego zajętych jest 45. Wykorzystuje nowe technologie. Pacjenci mają zakładaną na rękę opaskę życia, która dokonuje pomiarów funkcji życiowych i alarmuje personel medyczny, gdy parametry chorego spadną do krytycznego poziomu.

Pani Jolanta miała standardowe objawy COVID-19: duszności, kaszel, gorączkę, ból w klatce piersiowej, silny ból głowy "nie do opisania", utratę smaku i węchu, których jeszcze nie odzyskała. Dzisiaj czuje się o wiele lepiej. Nie tylko dzięki lekom, podawanym całe dnie przez kroplówkę.

- Opieka jest na tysiąc pięćset procent, poświęcenie personelu medycznego. Opiekunki, ratownicy doglądają pacjenta co chwileczkę, nieważne, czy jest się w gorszym, czy w lepszym stanie. Pielęgniarki latają wokół pacjentów, jestem im bardzo wdzięczna za te opiekę. Wyszłam z tego bardzo dobrze - opowiada pani Jolanta.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE>>>

Już w czwartej dobie odczuła znaczną poprawę. - Brakuje kontaktu z rodziną. Przydałoby się wsparcie psychologiczne, chociaż dostajemy je od lekarzy i pielęgniarek. Pocieszają, wspierają jak mogą, na ile mają czas, a wiadomo, że wszędzie jest ich mało. Wystarczy jedno dobre słowo, potrzymanie za rękę.

Na oddziale uruchomiono dwa numery telefonów dla rodzin pacjentów – "covid lekarz" i "covid pielęgniarka". Za ich pośrednictwem można zapytać o stan zdrowia chorego, ale także poprosić o wideorozmowę. Jeśli pacjent nie może się poruszać, rozmowa odbędzie się przy łóżku chorego. Osoby, których stan na to pozwoli, będą mogły skorzystać z rozmowy wideo w osobnym pokoju, w którym zainstalowano laptop.

Autor:mag/gp

Źródło: TVN24 Katowice

Źródło zdjęcia głównego: TVN24

Tagi:
Raporty:
Pozostałe wiadomości