Nawet 20 lat więzienia grozi 43-letniemu mieszkańcowi Chorzowa, który na parkingu centrum handlowego w Katowicach zaatakował siedzącą w samochodzie kobietę. Mężczyzna wtargnął na tylne siedzenie auta. Gdy kobieta zaczęła się bronić, ranił ją nożem i zmusił do jazdy.
- Do tych dramatycznych zdarzeń doszło na początku marca. Sprawca został ujęty kilka dni po napaści, ale dopiero teraz zakończyliśmy wszystkie czynności w tej sprawie. I dlatego dopiero dziś możemy poinformować o szczegółach - mówi Dominik Michalik z Komendy Miejskiej Policji w Katowicach.
Horror po zakupach
Do napadu doszło na parkingu jednego z katowickich centrów handlowych. Kobieta zakończyła zakupy i wsiadła do swojego samochodu. W pewnej chwili na tylne siedzenie wtargnął zamaskowany mężczyzna. Przycisnął ją do fotela i przyłożył do szyi nóż.
Kobieta próbowała się uwolnić. Gdy się szarpała, napastnik zranił ją w nadgarstek. Mężczyzna zmusił ją do wyjazdu w kierunku Piekar Śląskich. Na jednej z polnych dróg kazał zatrzymać się. Tam zabrał kobiecie 2 600 złotych i jej dowód osobisty. Groził, że ją znajdzie, jeżeli zgłosi sprawę policji. Wreszcie kazał zawieźć się w inne miejsce, gdzie wysiadł z samochodu i oddalił w nieznanym kierunku. Przerażona kobieta zgłosiła napad i uprowadzenie dopiero kilka dni później. Wcześniej - jak wyjaśniała - bała się o swoje bezpieczeństwo.
Dzięki monitoringowi policjanci ustalili tożsamość sprawcy kilkanaście godzin po zgłoszeniu. Podejrzany został zatrzymany na terenie Chorzowa. Podczas interwencji 43-letni mężczyzna próbował uciekać. Szybko został obezwładniony. W trakcie przeszukania jego mieszkania funkcjonariusze odnaleźli dowód osobisty pokrzywdzonej, część skradzionych pieniędzy oraz ubrania, w których napadł na kobietę.
Mężczyzna został doprowadzony do Prokuratury Rejonowej Katowice‑Północ, gdzie usłyszał zarzuty pozbawienia wolności, zmuszania przemocą do określonego zachowania, rozboju z użyciem noża oraz spowodowania obrażeń ciała. Na wniosek prokuratora sąd aresztował go na trzy miesiące.
Podejrzanemu grozi kara do 20 lat pozbawienia wolności.
Źródło: tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: KMP w Katowicach