Szef skrajnie prawicowego RN ujawnił związek z włoską arystokratką

Jordan Bardella - Maria Carolina de Bourbon
Francuska skrajna prawica ma już twarz nie tylko Marine Le Pen. Kim jest Jordan Bardella?
Źródło: Jakub Loska/Fakty o Świecie TVN24 BiS
Jordan Bardella, szef francuskiego Zjednoczenia Narodowego, spotyka się z włoską arystokratką Marią Karoliną, potomkinią dynastii Burbonów Sycyliskich. W czwartek magazyn "Paris Match" opublikował ich zdjęcia. Media widzą w tym początek kampanii prezydenckiej młodego polityka, powątpiewając w to, że para została "przyłapana" na plaży.

Zdjęcia 30-letniego przewodniczącego Zjednoczenia Narodowego (RN) i jego 22-letniej towarzyszki ukazały się w czwartkowym numerze "Paris Match". Materiał opowiadający o pobycie pary na Korsyce zatytułowano "Idylla, której się nikt nie spodziewał". Magazyn napisał, że para została "przyłapana", sugerując, że zdjęcia wykonano z ukrycia. Komentatorzy jednak w to powątpiewają, wskazując na polityczny cel publikacji.

Co wiadomo o romansie

"Tego ranka w Ajaccio światło miało delikatność, która zawiesza upływ czasu. Między Morzem Śródziemnym a cichymi wzgórzami wszystko zdawało się łączyć w niemal nierealnej harmonii" - zaczyna swoją opowieść o romansie pary francuski magazyn. "To właśnie w tym otoczeniu, gdzie każdy kamień wydaje się obciążony wspomnieniami, rozegrała się nieoczekiwana scena: Jordan Bardella i księżniczka Maria Karolina Burbon-Sycyliska idą obok siebie".

Magazyn opisuje drobiazgowo, jak ubrany jest Bardella: dżinsy Levi's, granatowy sweter nałożony na koszulę i krawat - "nawet w luźnym stroju pozostaje się politykiem". I komentuje: "Z jednej strony polityk o skromnym pochodzeniu, który odniósł niezaprzeczalny sukces. Z drugiej księżniczka z najwyższej arystokracji: królewska postawa, stanowczy temperament, dziedziczka tytułu, którego nie postrzega ani jako przywilej, ani jako zwykłą ozdobę. Mówi o tym wprost: 'bycie księżniczką to nie bajka, ale życie pełne obowiązku i odpowiedzialności'".

Pierwsze informacje o związku Bardelli pojawiły się w styczniu, gdy polityk znalazł się w kadrze obok 22-letniej celebrytki. "Paris Match" pisze, że spotkali się w maju ubiegłego roku i od tej pory "są nierozłączni".

Komentarze i żarty po publikacji zdjęć pary

Francuskie media oceniają, że pojawienie się informacji o życiu prywatnym Bardelii może być wstępem do jego kampanii prezydenckiej. Liderka skrajnej prawicy Marine Le Pen może zostać decyzją sądu wykluczona z udziału w wyborach, a wówczas kandydatem partii będzie Bardella.

Le Point pisze o zdjęciach z Korsyki, że "to sekwencja tak stara, jak 'celebrytyzacja' polityki: kandydat na prezydenta pozuje, udając rozluźnienie, ze swoją partnerką podczas 'relaksującego wypoczynku' na plaży". Portal przypomina, że Macronowie stosowali tę taktykę przez cały 2016 rok, jeszcze przed formalnym ogłoszeniem kandydatury. "Stało się to nawet popularnym żartem: czy kiedykolwiek poznamy całą plażową garderobę przyszłej pierwszej damy, od mini sukienek po stroje kąpielowe?".

W stacji Europe 1 komentatorka Catherine Nay zwróciła uwagę na brak spontaniczności. - W każdym razie, moim zdaniem, te zdjęcia zostały zrobione za zgodą, a nawet celowo - stwierdziła. Według Nay Jordan Bardella przygotowuje się do wyborów prezydenckich w 2027 roku i "musi opowiedzieć swoją osobistą historię". Sud Radio zwraca uwagę na "idealnie dobrane stroje" pary i "starannie zaaranżowane sekwencje: bezpośrednie spojrzenia do kamer i skrupulatnie zaaranżowaną scenografię".

Również w portalu 20 Minutes specjalista ds. komunikacji politycznej Philippe Moreau Chevrolet mówił, że Jordan Bardella już przygotowuje się do wyborów. - Celem tego rodzaju komunikacji jest kreowanie bardziej prezydenckiego wizerunku. Jordanowi Bardelli związek pozwala się "postarzyć", próbuje tak odpowiedzieć na krytykę, że jest zbyt młody. Chodzi również o stworzenie olśniewającego wizerunku, a ta historia prawdopodobnie będzie się przewijać przez całą kampanię - przewiduje ekspert. I dodaje, że taka publikacja wpisuje się również w starania Zgromadzenia Narodowego, by ocieplić wizerunek partii Marine Le Pen.

W mediach zauważa się jednak, że do tej pory Zjednoczenie Narodowe przedstawiało się jako partia "antysystemowa", broniąca zwykłych ludzi, a sam Bardella akcentował pochodzenie z paryskich przedmieść. Nie jest więc pewne, jak elektorat RN zareaguje na jego związek z osobą z bardzo bogatej rodziny o arystokratycznym pochodzeniu.

Kim jest Maria Karolina Burbon-Sycylijska?

Co wiadomo o partnerce potencjalnego kandydata we francuskich wyborach prezydenckich? Urodziła się w Rzymie, ma 22 lata. Jest córką księcia Karola Burbon-Sycylijskiego, księcia Castro i głowy rodu królewskiego, oraz księżniczki Kamili Burbon-Sycylijskiej, księżnej Castro. W 2016 roku została dziedziczką rodu królewskiego Burbonów Obojga Sycylii, nosi też tytuł księżnej Kalabrii. Jest w prostej linii potomkinią Kapetyngów (francuskiego rodu królewskiego panującego we Francji od 987 roku do 1848 roku) i Ludwika XIV w jedenastym pokoleniu.

Według jej oficjalnej strony internetowej, Maria Karolina dorastała między Monte Carlo, Paryżem i Rzymem. Biegle włada sześcioma językami: włoskim, francuskim, angielskim, hiszpańskim, portugalskim i rosyjskim. Kształciła się w Istituto Marangoni w Paryżu, gdzie specjalizowała się w projektowaniu mody, biznesie modowym i stylizacji. Uczęszczała również na internetowe kursy ekonomii na Uniwersytecie Harvarda. Opisano ją jako zaangażowaną w "kilka spraw społecznych i środowiskowych, w szczególności związanych z ochroną oceanów, równością płci i pomocą dla grup narażonych na wykluczenie". Jej konto na Instagramie obserwuje 206 tysięcy osób.

Czytaj także: