TVN24 | Katowice

Jacek Jaworek zniknął po zbrodni, jest poszukiwany czerwoną notą Interpolu

TVN24 | Katowice

Autor:
mag/gp
Źródło:
PAP/TVN24
Borowce to wieś między lasami, łąkami, bagnamiTVN 24 Katowice
wideo 2/7
TVN 24 KatowiceBorowce to wieś między lasami, łąkami, bagnami

Od strzałów z broni palnej zginęły trzy osoby. To brat, bratowa i bratanek Jacka Jaworka, który podejrzany jest o zbrodnię. Od 10 lipca trwają jego poszukiwania. Policja wyznaczyła nagrodę. Wizerunek i dane Jacka Jaworka znalazły się na stronie internetowej Interpolu w sekcji osób poszukiwanych tak zwaną czerwoną notą, czyli w celu zatrzymania, tymczasowego aresztowania i ekstradycji.

Do zbrodni doszło w nocy z 9 na 10 lipca. Wtedy też ślad po Jacku Jaworku zaginął. Początkowo w poszukiwaniach terenowych brało udział kilkuset policjantów, mieli drony z kamerami termowizyjnymi i psy tropiące. Na żaden ślad nie trafili.

Teraz strategia policji skupia się już na czynnościach operacyjno-rozpoznawczych. Sprawdzane są dokładnie m.in. wszystkie kontakty Jaworka. Tym zajmują się kryminalni, zaangażowani są też specjaliści od cyberprzestępczości. Trwa współpraca międzynarodowa. Śledczy zakładają bowiem, że Jaworek mógł uciec za granicę, gdzie pracował wiele lat. Wciąż czeka nagroda za informację o Jacku Jaworku.

20 tysięcy złotych nagrody za informacje, które pozwolą zatrzymać lub odnaleźć zwłoki poszukiwanego Jacka Jaworka, wyznaczył Komendant Wojewódzki Policji w Katowicach. Jacek Jaworek jest poszukiwany listem gończym w związku z podejrzeniem dokonania potrójnego zabójstwa. Jeśli ktoś ma informacje na jego temat, proszony jest o pilny kontakt z Wydziałem Kryminalnym Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach pod numerem telefonu 798 031 306. Gwarantujemy anonimowość.

Jednocześnie policja przypomina, że ukrywanie lub pomoc w ukryciu osoby poszukiwanej jest przestępstwem i grozi za to kara pozbawienia wolności do pięciu lat. Ostrzega także,  że Jaworek może mieć przy sobie broń palną, zachowywać się agresywnie i próbować ucieczki.

List gończy za Jackiem Jaworkiemśląska policja

Problemy rodzinno-majątkowe

52-letni Jacek Jaworek w ostatnim czasie mieszkał z rodziną po tym, jak opuścił zakład karny, gdzie odbywał dwumiesięczną karę zastępczą w związku z niepłaceniem alimentów. Częstochowska prokuratura dysponuje zawiadomieniem w sprawie gróźb karalnych, jakie Jaworek miał kierować wobec członków rodziny. W zawiadomieniu nie było mowy o broni.

Jak informuje częstochowska policja, w marcu tego roku w domu interweniowali funkcjonariusze, ale zgłoszenie dotyczyło problemów z użytkowaniem wspólnie zajmowanego lokalu, których tłem były kwestie majątkowe związane z podziałem własności. Stróże prawa pouczyli domowników, że tę sytuację mogą rozwiązać na drodze cywilnoprawnej.

Kolejne spotkanie z mundurowymi miało miejsce 7 lipca, gdy dzielnicowi pojawili się w domu 52-latka w celu wykonania czynności dotyczących innej, niezależnej sprawy. Wizyta okazała się okazją dla małżeństwa, aby porozmawiać z policjantami o problemach majątkowo-rodzinnych i rozwiązaniu problemu wspólnego zamieszkiwania z 52-letnim krewnym. Od dzielnicowych mieli uzyskać w tej kwestii niezbędne informacje.

OGLĄDAJ TVN24 NA ŻYWO W TVN24 GO >>>

Tego samego dnia wieczorem 44-latkowie pojawili się na komisariacie w celu złożenia zawiadomienia o groźbie i wyzwiskach, które tego samego dnia, w czasie kłótni wypowiedział 52-latek. "Policjanci przyjęli zawiadomienie o przestępstwie i podjęli wszystkie niezbędne czynności w sposób, w jak działają w każdym tego typu przypadku. Z przekazanych śledczym informacji nie wynikało, że w tej sprawie istnieją jakieś szczególne okoliczności, jak na przykład posiadanie broni przez mężczyznę, które uzasadniałyby podjęcie działań takich, jak w przypadku bezpośredniego, realnego zagrożenia dla życia i zdrowia. Sytuacja, która nastąpiła później, nie była do przewidzenia, biorąc pod uwagę przekazane policjantom informacje" – czytamy w oświadczeniu na stronie częstochowskiej komendy.

Zbrodnia w Borowcach

W nocy z piątku na sobotę (9/10 lipca) w Borowcach k. Dąbrowy Zielonej w powiecie częstochowskim wezwani do awantury domowej policjanci w domu jednorodzinnym znaleźli ciała małżeństwa 44-latków i ich 17-letniego syna z ranami postrzałowymi. Uratował się 13-letni syn zamordowanego małżeństwa, który schronił się u rodziny. Sprawca zbrodni uciekł.

Jacek Jaworek - czerwona nota InterpoluInterpol

Jaworek poszukiwany jest listem gończym. Prokurator zdecydował o zaocznym przedstawieniu mu zarzutów potrójnego zabójstwa, co stało się podstawą wniosku o aresztowanie, zaakceptowanego przez sąd.

Informacje o poszukiwanym mają policjanci z całego kraju oraz Straż Graniczna. Policyjne czynności nadzoruje Prokuratura Okręgowa w Częstochowie, która przejęła sprawę od śledczych z Myszkowa. Krajowe Biuro Interpolu wystawiło za nim tak zwaną czerwoną notę. - Od początku braliśmy pod uwagę różne scenariusze, łącznie z tym, że poszukiwany może przebywać za granicą lub że nie żyje. To po prostu wniosek o współpracę międzynarodową – przekazał w sobotę młodszy aspirat Mariusz Kurczyk z zespołu prasowego Komendy Głównej Policji.

W środę Jacek Jaworek miał grozić rodzinie, zawiadomili wtedy policję. Zginęli w nocy z piątku na sobotę.

Poszukiwany Jacek Jaworek

Ostrzeżenie

Policja zaznacza, że w przypadku napotkania tego mężczyzny należy zachować daleko idącą ostrożność - nie podejmować samodzielnie żadnych działań oraz powiadomić policję. Informacje o poszukiwanym mają policjanci z całego kraju oraz Straż Graniczna. Policyjne czynności nadzoruje Prokuratura Okręgowa w Częstochowie, która przejęła sprawę od śledczych z Myszkowa.

Nad ranem obudzili go policjanci, jest ostatnią osobą, która widziała poszukiwanego Jacka Jaworka.

Autor:mag/gp

Źródło: PAP/TVN24

Źródło zdjęcia głównego: Interpol