Roman Ż. został doprowadzony na przesłuchanie do katowickiej prokuratury około godziny 9. To jego drugie przesłuchanie, na pytania śledczych odpowiadał też w niedzielę.
Mężczyzna wyjechał z prokuratury po około dwóch godzinach. Jego obrońca przekazał, że usłyszał zarzuty.
- Mój klient nie przyznał się do winy, złożył obszerne wyjaśnienia. Z tego co wiem, będzie kierowany wniosek o tymczasowy areszt. Od razu mogę tutaj ukrócić, że jego wiedza sprowadza się tak naprawdę tylko do zarządzania spółką BitBay do czasu, kiedy ta nazwa funkcjonowała w obrocie, później jego wiedza jest żadna i w tym zakresie złożył wyjaśnienia - przekazał obrońca Romana Ż., Błażej Gazda.
Dodał, że usłyszał dwa zarzuty, które - jak się wyraził - "nie są jakieś straszne". Jeden to zarzut oszustwa. - Oczywiście jako obrona, będziemy udowadniali, że nie doszło tam do żadnego przestępstwa - podkreślił.
W rozmowie telefonicznej z nami, obrońca Romana Ż. powiedział, że drugi zarzut dotyczy udziału w zorganizowanej grupie przestępczej. Do obu zarzutów Ż. się nie przyznał.
Wspólnik biznesowy Sylwestra Suszka
Jak przekazała prokuratura, "do zatrzymania doszło w związku z uzasadnioną obawą ucieczki". Zatrzymany był wspólnikiem biznesowym Sylwestra Suszka - założyciela giełdy kryptowalut BitBay, poprzedniczki Zondacrypto. W 2022 roku Suszek zaginął. Jak mówiła na antenie "Superwizjera" TVN24 siostra Suszka, "on po prostu stał za giełdą i wplątał Sylwestra w różne swoje biznesy". - Powiedziałabym, że był tym ukrytym inwestorem, a całym mózgiem operacji był Sylwek, bo to, że pan Roman dał pieniądze, to nie znaczyło, że znał się na tym, jak ma to zrobić - mówiła Nicole Suszek.
Żurek: Roman Ż. chciał zbiec do Chin
Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek poinformował w niedzielę, że śledczy musieli przyspieszyć działania. - Funkcjonariusze pozyskali wiadomości, że Roman Ż. chce zbiec do Chin. Wiemy, że Chiny bardzo blisko współpracują z Rosją, że wydobycie często poszukiwanych osób z tamtego rejonu, z tamtych krajów, jest bardzo trudne, więc te działania zostały przyspieszone. Udało się zatrzymać Romana Ż. - informował w rozmowie z TVN24. - Roman Ż. ma bardzo dużo do powiedzenia, bo te czynności dzisiaj się nie skończą. Będą jutro kontynuowane i zobaczymy, co zdecyduje zespół śledczy, czy będą wnioski o tymczasowe aresztowanie - mówił w niedzielę szef MS. Minister sprawiedliwości był pytany, czy zatrzymany współpracuje z prokuraturą. - Nie mogę teraz powiedzieć nic o szczegółach, ale już samo to, że Roman Ż. odpowiada na wiele pytań i że te przesłuchania trwają wiele godzin, świadczy o tym, że na ten moment współpracuje z prokuraturą - przekazał Żurek.