Opinie i wydarzenia

"Jarku, siadaj. Uspokój się". Kaczyński: nie jestem z tobą po imieniu, łobuzie

Burzliwy początek obrad Sejmu w trakcie wniosków formalnych. Jarosław Kaczyński poprosił o zwołanie konwentu seniorów, aby zwołać nadzwyczajne posiedzenie Sejmu. - Które przedyskutowałoby problem istotny, mianowicie to, co oznacza "humanitaryzm" w "demokracji walczącej". Jaki jest stosunek tego humanitaryzmu do sadyzmu - mówił z mównicy sejmowej. Przywołał sprawę Ryszarda Cyby, czyli zdaniem Kaczyńskiego "zwolnienie mordercy". Wśród zarzutów z jego strony Kaczyński wymienił "doprowadzenie do śmierci" Barbary Skrzypek "poprzez haniebne przesłuchanie". - Mamy na sali głównego sadystę niejakiego Giertycha, bo to jego człowiek, jego adwokat najbardziej się znęcał podczas tego przesłuchania - krytykował prezes PiS. Następnie na mównicy stanął Roman Giertych. - Zostałem nazwany sadystą - mówił, gdy Kaczyński pojawił się obok niego. - Jarku, siadaj, spokojnie. Uspokój się - powiedział do niego Giertych. - Nie jestem z tobą po imieniu, łobuzie - odpowiedział Kaczyński. Posłowie PiS otoczyli ich, skandując w stronę Giertycha: "morderca". Marszałek Sejmu ogłosił 10 minut przerwy.

02.04.2025
Długość: 5 min