Sławosz Uznański-Wiśniewski wraca na Ziemię. Kapsuła Dragon Grace wraz z astronautami odłączyła się od Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS). - Bardzo wiele się wydarzyło przez tych 17 dni - mówiła w "Tak jest" Kinga Gruszecka ze Stowarzyszenia Polskich Profesjonalistów Sektora Kosmicznego. Jednocześnie zwróciła uwagę, że "te zadania związane z eksperymentami były wyliczone na 14 dni", a wszystkiemu towarzyszyło wiele emocji. - Ja sama nie mogę uwierzyć, że tak szybko to minęło - dodała Gruszecka. Mówiła, że fakt, że Polak był na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, to symbol tego, "gdzie jesteśmy, jeśli chodzi o sektor kosmiczny". Zdaniem Gruszeckiej Polska nauka została dostrzeżona. Według dr. inż. Tomasza Zawistowskiego Sławosz Uznański-Wiśniewski z kosmosu przywozi przede wszystkim dumę. - Ta widoczność, rozpoznawalność Polski, to jest chyba coś absolutnie niebywałego. Bardzo nam zależy, by nas widziano jako kompetentnych inżynierów, naukowców - podkreślał wicedyrektor Centrum Badań Kosmicznych PAN.