Fakty po Faktach

Marcin Przydacz, Michał Wawrykiewicz, Aleksander Stępkowski

Nie możemy patrzeć przez pryzmat dzieci na kwestię bezpieczeństwa państwa polskiego - powiedział w "Faktach po Faktach" wiceminister spraw zagranicznych Marcin Przydacz. Pytany o los dzieci koczujących przed siedzibą Straży Granicznej w Michałowie, które zostały wraz z rodzicami przetransportowane na teren objęty stanem wyjątkowym przy granicy z Białorusią odpowiedział, że "rodzice tych dzieci odmówili złożenia wniosku o azyl czy ochronę międzynarodową w Polsce". - Jeśliby chcieli złożyć wniosek o azyl, w Grodnie, niedaleko od granicy, którą próbowali nielegalnie przekroczyć, jest polski konsulat. Nie odnotowano tam żadnych wniosków o azyl - dodał. Jak podkreślił wiceminister, zadając tego typu pytania "wysyłamy sygnał do migrantów, że w odruchu serca przyjmiemy wszystkich". - Za chwilę, za tą grupą dzieci z Michałowa, będzie kolejna grupa dzieci, kolejne tysiące osób będą szturmowały granicę, bowiem usłyszą w telewizji, że należy tym osobom przede wszystkim pomagać, okazywać wsparcie - stwierdził gość Katarzyny Kolendy-Zaleskiej.

 

 

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej orzekł, że "przeniesienie sędziego bez jego zgody do innego sądu lub między dwoma wydziałami tego samego sądu może naruszać zasady nieusuwalności i niezawisłości sędziów”. - Mamy jasność i pewność co do tego, że wszystkie powołania z udziałem nowej Krajowej Rady Sądownictwa są powołaniami wadliwymi - powiedział Michał Wawrykiewicz z Inicjatywy Wole Sądy. Jak dodał "cała, prawie pięćdziesiątka sędziów zasiadająca w Sądzie Najwyższym to są osoby, które nie mają prawidłowego statusu sędziowskiego, nie mogą orzekać, powinni natychmiast opuścić budynek przy placu Krasińskich, a wszystkie ich orzeczenia są dotknięte wadą". Sędzia i rzecznik prasowy Sądu Najwyższego powołany przez nową KRS Aleksander Stępkowski zaznaczył, że "Sąd Najwyższy będzie stosował wyrok TSUE, który stanowi oficjalną interpretację traktatów unijnych w takim zakresie, w jakim Polska przekazała swoje kompetencje i udzieliła kompetencji organom UE do stanowienia przepisów powszechnie obowiązujących na terenie Rzeczpospolitej Polskiej". Rzecznik pytany o to, czy obywatel może być pewny, że postanowienie wydane przez sędziego SN powołanego przez nową KRS nie będzie mogło być z tego powodu zaskarżone odpowiedział, że "nie zna przyszłości". - Obywatel może mieć pewność, że wszystkie orzeczenia, wyroki i postanowienia z udziałem neosędziów będą wadliwe - stwierdził Wawrykiewicz.