Władimir Putin przybył na Alaskę na spotkanie z Władimirem Putinem. Na dyktatora Rosji czekał nawet czerwony dywan, co wywołało oburzenie wielu Ukraińców. Obaj prezydenci przywitali się ciepło. Następnie świat obiegły zdjęcia "uśmiechniętej twarzy rzeźnika", ramię w ramię siedzącej w "Bestii", prezydenckiej limuzynie Trumpa. Następnie, jeszcze za nim doszło do rozmów za zamkniętymi drzwiami, dziennikarka pytała Putina o to, czy zobowiąże się zaprzestać zabijania ludzi w Ukrainie. Reakcja? Putin był rozbawiony, "jakby był na kolacji w hotelu". Po trzech godzinach rozmów Trump i Putin wystąpili na wspólnej konferencji prasowej. Nie wiadomo, do jakiego porozumienia doszło. Jako pierwszy głos zabrał Władimir Putin, który… mówił dłużej niż Donald Trump. Na koniec – co zmroziło zapewne niejednego siedzącego na sali i widza - rosyjski dyktator zaprosił prezydenta USA do Moskwy. Ten nie wykluczył, że pojedzie. Wydarzenia komentowaliśmy wspólnie z ekspertami w trakcie programu specjalnego w TVN24 i TVN24+.