Bez polityki

Stuhr: Maestro do mnie mówili. Choroba nauczyła mnie w życiu pokory

Ja nigdy nie byłem fanatykiem teatru. Mnie najbardziej interesowało dochodzenie, stworzenie, wymyślenie człowieka, którego mam prezentować. Cały ten proces niesłychanie mnie w życiu podniecał - mówi w programie "Bez polityki" Jerzy Stuhr. Aktor, reżyser i pedagog wyznaje, że dobrze czuje się w pandemii, kiedy wokół niego jest pustka i cisza. - Byłem w jakiejś takiej dziwnej nirwanie, a potem... potem było jak w trudnym śnie - tak wspomina pierwsze chwile po udarze, który przeszedł w lipcu. Gość Piotra Jaconia mówi o pokorze, zmianie postrzegania świata, przygotowywaniu się do starości. - Uczę się patrzyć na świat, nie komentować, nie denerwować się, obserwować - podsumowuje.