Karol Nawrocki zawetował ustawę o SAFE. Rząd wprowadził uchwałę upoważniającą ministrów do podpisania umowy na pożyczkę. - Mamy do czynienia z taką sytuacją, że w Europie jest jeden gość, który mówi na poważnie "nie" pieniądzom SAFE, dozbrajaniu Europy. To Putin - skomentował Bartosz Arłukowicz (KO). Jak podkreślił, "Nawrocki, pokazując tę decyzję, zagrał arię solową w orkiestrze Putina". Jakub Banaszek (Kancelaria Prezydenta) zapewnił, że "prezydent nie jest przeciwny dozbrajaniu polskiej armii, dlatego zaproponował nowy mechanizm". - Dozbrajanie polskiej armii i służb jest zasadne, ale na uczciwych zasadach, które nie budzą żadnej wątpliwości, a tu są one na samym początku - stwierdził. Katarzyna Kotula (Lewica) zwróciła uwagę, że "na wecie prezydenta zyskała Rosja i Putin, a straciło polskie wojsko, przemysł zbrojeniowy i społeczeństwo". - Prezydent zawetował polski SAFE, bo to za polskiej prezydencji w UE Polska wystąpiła z propozycją takiego mechanizmu - dodała. Zapytany, czy jak rząd Tuska weźmie SAFE, to rząd PiS odmówi spłaty tego zobowiązania, Tobiasz Bocheński (PiS) odpowiedział, że "tak i wyjdzie z tego mechanizmu". W jego przekonaniu "to są działania pozaprawne rządu i ta uchwała nie ma mocy wiążącej". Krzysztof Paszyk (PSL) wskazał, że "prezydent wielokrotnie konfabuluje ws. SAFE". - Ta ustawa, którą zawetował prezydent, nie była o pożyczce. Ona była o tym, gdzie zostaną skierowane środki. PiS wprowadza Polaków w błąd - kontynuował. Zapytany, czy jeśli Konfederacja by współtworzyła rząd Czarnka, to nie spłacałaby pożyczki, Michał Wawer (Konfederacja) odpowiedział, że "będziemy musieli analizować, co jest najlepsze dla państwa polskiego". - Czasem są takie sytuacje, że błędy poprzedników trzeba wziąć na klatę - dodał. Politycy dyskutowali również o propozycji prezydenta i prezesa NBP w kontrze do SAFE.