|

Uwaga, mamy talent. "Raz na ruski rok"

Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Polska może za moment pękać z dumy. Na biathlonowych trasach coraz częściej błyszczy Grzegorz Galica. - Bardzo utalentowany zawodnik, który trafia się, mówiąc kolokwialnie, raz na ruski rok - nie ma wątpliwości Agnieszka Cyl, była biathlonistka, obecnie dyrektor sportowa Polskiego Związku Biathlonu. - Zyskałem dużą motywację. Myślę, że nigdy takiej nie miałem - mówi w rozmowie z TVN24+ świeżo upieczony mistrz świata juniorów.Artykuł dostępny w subskrypcji

Galica, wtedy jeszcze 18-latek, zachwycił w zeszłym tygodniu w Arber, gdzie czołowi juniorzy na świecie rywalizowali w sprincie na 10 kilometrów.

Pierwsze strzelanie w pozycji leżącej - bezbłędne. Drugie, na stojąco - dwa pudła, musiał więc pokonać karne rundy, ale na trasie był niedościgniony.

Drugi na mecie Szwed Philip Lindkvist-Floetten stracił do Polaka 23,7 sekundy, choć strzelał czysto. Brąz zdobył Norweg Kasper Kalkenberg, również bezbłędny na strzelnicy, ze stratą 32 sekund.

To pierwszy juniorski tytuł dla naszego zawodnika od 1973 roku i sukcesu Jana Szpunara w Lake Placid. Ta sztuka nie udała się nawet w latach 90. Tomaszowi Sikorze, najwybitniejszemu polskiemu biathloniście w historii.

- Wróciłem w poniedziałek do domu przeziębiony, więc czas teraz na odpoczynek, ale jestem bardzo zadowolony. Spełniłem jedno z małych marzeń w drodze po te większe. Myślę, że to mój największy sukces do tej pory, bo w tym roku rywalizowałem ze starszymi zawodnikami. To pokazuje, że gdzieś tam istnieję w świecie biathlonu - mówi TVN24+ Galica.

Na pytanie o rosnące oczekiwania odpowiada krótko: - Jestem ich świadomy, ale nie przejmuję się nimi. Po prostu chcę trenować i robić to, co mnie cieszy.

"Został zauważony"

Środowisko biathlonowe, nie tylko nad Wisłą, od dawna pilnie śledzi jego postępy. W PZBiath wiążą z nim spore nadzieje, bo rokowania są obiecujące. Federacja ma już przygotowany plan na Galicę, reprezentującego barwy klubu KS Turbacz XC.

- Bardzo utalentowany zawodnik, który trafia się, mówiąc kolokwialnie, raz na ruski rok. Ponadprzeciętna wydolność, organizm wręcz stworzony do wysiłku, do tego sprawność motoryczna, czucie nart i charakter do walki - wymienia atuty Galicy w rozmowie z TVN24+ Cyl.

Pozostało 77% artykułu
Czytaj także: