Bez polityki

Prof. Matczak: Trzeba bać się słabych, a nie silnych mężczyzn. W historii słabi wyrządzili więcej zła

Trzeba mieć wobec świata pokorę. To jest naprawdę bardzo złożony świat. Jeżeli ktoś mówi, że go zrozumiał, to jest po prostu bucem. Zrozumienie świata jest robotą wspólną. Każdy z nas ma kawałek pracy do wykonania - powiedział w programie "Bez polityki" prof. Marcin Matczak, adwokat i wykładowca na Uniwersytecie Warszawskim, który nie chce przyjąć tytułu profesora od prezydenta Andrzeja Dudy. W rozmowie z Piotrem Jaconiem przyznał, że "ma bardzo dużą potrzebę zrozumienia świata". - Lubię czytać ludzi, którzy mówią, że trzeba się obawiać słabych mężczyzn, a nie silnych, dlatego że słabi faceci dokonali bardzo dużo zła w rzeczywistości historycznej – kontynuował. - Wydaje mi się, że udało mi się zrozumieć jeszcze jedną rzecz, która jest zaskakująca. Jak bardzo ważne dla utrzymania demokracji, praworządności, są takie zjawiska, o których byśmy nie pomyśleli – spontaniczność, kreatywność, twórczość. Złe rzeczy zaczynają się dziać w społeczeństwie wtedy, kiedy nasze spojrzenie się usztywnia. Wtedy sięgamy po proste recepty, zaczyna się zło, populizm, nienawiść, sytuacja, w której patrzę na świat w sposób czarno-biały - ocenił. Profesor Matczak opowiedział też o swoim dorastaniu. 

Długość: 40 min