Wjechał na autostradę A1 z prędkością startującego samolotu i jak mówił prokurator "rozpoczął rosyjską ruletkę z życiem innych kierujących". Sebastian M. pędząc z prędkością ponad 300 km/h podrasowanym bmw uderzył w samochód jadący przed nim. Pojazd stanął w płomieniach. Patryk, Martyna i 5-letni Oliwier spłonęli żywcem. W środę zapadnie wyrok w sprawie jednego z najbardziej dramatycznych wypadków samochodowych ostatnich lat.
Rosyjski diesel ma napędzić poparcie dla Trumpa w wyborach połówkowych. To może być dopiero początek lukratywnych biznesów między Waszyngtonem a Moskwą.