Wyśmiewany przez rówieśników niepełnosprawny chłopiec zagra w nowym "Mad Maxie"

Autor:
kgo//am
Źródło:
"Sydney Morning Herald's Good Weekend", tvn24.pl
"Mad Max" w kinach. Kosztował 150 mln dolarów
"Mad Max" w kinach. Kosztował 150 mln dolarówTVN24 BiS
wideo 2/2
TVN24 BiS"Mad Max" w kinach. Kosztował 150 mln dolarów

Quaden Bayles, 11-letni rdzenny Australijczyk ze stanu Queensland, który cierpi na karłowatość, zagra epizodyczną rolę w prequelu hitowego "Mad Maxa". O chłopcu zrobiło się głośno po nagraniu, na którym płakał i mówił o prześladowaniu ze strony rówieśników wyśmiewających jego niepełnosprawność.

W wywiadzie opublikowanym w ostatni weekend na łamach "Sydney Morning Herald's Good Weekend", reżyser George Miller poinformował o włączeniu Quadena Baylesa do obsady filmu "Furiosa". Mowa nie o historii ze świata trójmiejskich pseudokibiców z Mateuszem Damięckim w roli głównej, a prequelu kinowego hitu z 2015 roku - "Mad Max: Na drodze gniewu". Oprócz Baylesa w obsadzie znajdzie się również wiele gwiazd kina, m.in. Anya Taylor-Joy, Tom Burke czy Chris Hemsworth. Premiera filmu zaplanowana jest na rok 2024.

Nagranie z Quadenem stało się viralem

Miller wyjaśnił, że zdecydował się dać 11-latkowi rolę, ponieważ bardzo poruszyło go nagranie udostępnione w lutym 2020 roku przez jego mamę. Zapłakany chłopiec siedzi na nim na tylnej kanapie samochodu i prosi o nóż, "którym mógłby się zabić".

"Staramy się być tak silni i pozytywnie nastawieni, jak to tylko możliwe. Dzieliliśmy się ze światem dobrymi momentami, ale tak wyglądają efekty znęcania się nad 9-letnim dzieckiem. Czy możecie uświadomić swoje dzieci, rodziny, przyjaciół?" - mówiła wówczas na udostępnionym nagraniu Yarraka Bayles, matka Quadena. Wideo było transmitowane na Facebooku, później zyskało ogromną popularność w mediach społecznościowych, a w Australii urosło do rangi viralu.

11-letni Quaden Bayles zagra w prequelu filmu "Mad Max"Getty Images

Na nagranie zareagowało wielu celebrytów. Australijski aktor Hugh Jackman zapewnił Quadena, że "niezależnie od wszystkiego, ma w nim przyjaciela". "Jesteś silniejszy, niż ci się wydaje, stary. Do wszystkich - proszę, bądźcie po prostu uprzejmi wobec siebie nawzajem. Prześladowanie nie jest w porządku" - mówił w nagraniu zamieszczonym na Twitterze hollywoodzki gwiazdor. Z kolei amerykański komik Brad Williams zorganizował zbiórkę na wycieczkę chłopca do Disneylandu, a Enes Kanter, koszykarz o tureckich korzeniach grający wówczas w NBA, zaprosił rodzinę Quadena na mecz.

Quaden Bayles cierpi na achondroplazję, genetyczną chorobę znaną powszechnie jako karłowatość lub niskorosłość. Prowadzi ona do zaburzeń wzrostu kośćca. Objawy achondroplazji to m.in. skrócenie kończyn czy skrócenie i pogrubienie kości długich. Prognozowana długość życia osób cierpiących na to schorzenie jest zwykle o 10-15 lat krótsza niż w przypadku pozostałej części populacji.

Happy End nie w każdym przypadku

W przypadku Quadena wygląda na to, że dramatyczny apel odniósł skutek i dzięki wsparciu wielu osób, historia ma swój happy end, i to w dosłownie filmowym wymiarze. Jednak problem jest szerszy. Psycholog Maria Małecka-Rzodkiewicz, dyrektorka założonego przez Fundację Dzieciom "Zdążyć z Pomocą" Ośrodka Rehabilitacji AMICUS, podkreśla, że ofiarą nękania ze strony rówieśników często padają dzieci z niepełnosprawnościami. "Zwykle jest to prześladowanie słowne. Uwagi dotyczą wyglądu nękanego dziecka, jego odmienności. Zdarzają się też gesty wyśmiewające konkretną niepełnosprawność. Formą prześladowania może być też np. ostentacyjne przyglądanie się koledze" - tłumaczy Małecka-Rzodkiewicz. Dodaje, że nękanie prowadzi zwykle do obniżenia poziomu samooceny u jego ofiar - w zależności od stopnia rozwoju poznawczego dziecka. "Prześladowane dziecko zaczyna odczuwać, że jest inne niż rówieśnicy. Z tą świadomością często nie jest w stanie sobie poradzić. Dochodzi do samookaleczeń, pojawiają się myśli samobójcze albo depresja" - mówi psycholog.

Małecka-Rzodkiewicz podkreśla, że rodzice i nauczyciele muszą reagować, gdy tylko podejrzewają, że w otoczeniu będących pod ich opieką dzieci dzieje się coś złego. "Ważne, aby nie skupiać się wyłącznie na tym dziecku, które jest nękane, ale również na jego prześladowcach. Jeśli nikt nie zwróci uwagi na ich zachowanie, takie sytuacje z ich udziałem będą się powtarzać" - kończy terapeutka.

Jeśli doświadczasz problemów emocjonalnych i chciałabyś/chciałbyś uzyskać poradę lub wsparcie, tu znajdziesz listę organizacji oferujących profesjonalną pomoc - zarówno dzieciom, jak i dorosłym.

ZOBACZ TEŻ: Justin Bieber ze sparaliżowaną połową twarzy. To efekt półpaśca. Jak się go leczy, jakie mogą być powikłania

Autor:kgo//am

Źródło: "Sydney Morning Herald's Good Weekend", tvn24.pl

Źródło zdjęcia głównego: Getty Images

Pozostałe wiadomości