Według relacji francuskiego dziennika instytucje, które wcześniej blisko współpracowały z giełdą kryptowalut Zondacrypto, teraz wyraźnie dystansują się od swojego byłego partnera.
"[Zondacrypto] rozwijała się w błyskawicznym tempie dzięki sportowi, mediom i charytatywnym galom" - pisze "Nice-Matin".
Byli partnerzy dystansują się od Zondacrypto
Dziennik opisuje związek Zondacrypto ze światem sportu. Ambasadorem giełdy był Giorgio Chiellini, słynny obrońca Juventusu Turyn.
"Loża 'Zondacrypto' na stadionie Ludwika II, należąca do piłkarskiego klubu AS Monaco, powinna szybko stać się przeszłością. Z kolei koszykarska sekcja AS Monaco, której sponsorem na koszulkach w Eurolidze jest właśnie Zondacrypto, bez wątpienia zacznie szukać nowego partnera wraz z końcem sezonu" - ocenia dziennik.
Zondacrypto była również sponsorem słynnych targów samochodów, które odbywają się co roku na początku maja. Tegoroczna edycja Top Marques Monaco ruszyła dzisiaj. Wszystkie logotypy giełdy kryptowalut miały zostać usunięte z przestrzeni targów - "co jest jasnym sygnałem zakończenia współpracy" - dodaje "Nice-Matin".
Prokurator Monako wszczyna śledztwo w sprawie prania pieniędzy
Prokurator Generalny Monako potwierdził siostrzanej redakcji francuskiego dziennika - "Monaco-Matin", że do tej pory nie otrzymał wniosku o pomoc prawną z Polski ani nie zarejestrował skarg od użytkowników z terenu Księstwa.
Równocześnie poinformował o wszczęciu śledztwa przeciwko Zondacrypto w sprawie możliwego prania brudnych pieniędzy. Swoje śledztwo uzasadnił doniesieniami prasy międzynarodowej oraz otrzymanym zawiadomieniem.
O tym, że giełda kryptowalut Zondacrypto może mieć poważne problemy z płynnością, napisały na początku kwietnia media. Analiza, do której dotarły money.pl i Wirtualna Polska, ujawniła spadek rezerw bitcoinów giełdy Zondacrypto o 99 proc. Użytkownicy zgłaszają problemy z wypłatą środków - podali dziennikarze.
Śledztwo w sprawie możliwego oszustwa wobec klientów giełdy kryptowalut Zondacrypto wszczęła Prokuratura Regionalna w Katowicach. Według śledczych łączna wysokość szkód wynosi obecnie nie mniej niż 350 mln zł.
Sprawą Zondacrypto i jej założyciela - Sylwestra Suszka od lat zajmuje się Michał Fuja z "Superwizjera", którego zespół w 2020 roku ujawnił kryminalne źródła funduszy na założenie giełdy (wówczas BitBay). W ostatnim czasie Fuja dotarł m.in. do oświadczenia do współpracowników wydanego przez szefa giełdy oraz wzoru porozumienia rozwiązującego umowę o pracę w jednej ze spółek grupy Zondacrypto, w którym napisano o "całkowitej likwidacji Pracodawcy".
Źródło: tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: PAP/Piotr Nowak