Na pytanie dziennikarza czy kolejna ustawa o kryptowalutach, którą rząd przedstawi, będzie uwzględniała zastrzeżenia Karola Nawrockiego, rzecznik odpowiedział, że "prezydent jest ostatnią osobą, której należy w tej sprawie słuchać".
"Osobisty interes" prezydenta
- Był bezpośrednim beneficjentem finansowania eventu CPAC przez telewizję Republika i Zondacrypto - zauważył. Odniósł się w ten sposób do konferencji CPAC (Conservative Political Action Conference) Polska 2025, która odbyła się w marcu ubiegłego roku.
Jak dodał, to było "coś, co pomagało mu w kampanii wyborczej".
- Prezydent miał osobisty interes, by blokować ustawę (o kryptowalutach - red.) - podkreślił.
Zapytany o to, czy służby wiedziały w trakcie wydarzenia, że za giełdą stał rosyjski wywiad, rzecznik rządu zwrócił uwagę, że "to było paręnaście miesięcy temu, ale prezydent na pewno wiedział, kiedy można było podejmować decyzje o tej ustawie".
- Ze względu na działania prezydenta Karola Nawrockiego, byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry i posłów Prawa i Sprawiedliwości to nie ma żadnego znaczenia. Politycy nie powinni uczestniczyć w (…) eventach finansowanych przez firmy - zaznaczył.
Jak dodał, rząd nie reagował na to, czy Zondacrypto jest podejrzana, ponieważ "to są informacje służb, które nie zawsze są jawne".
Nowy projekt ustawy o kryptowalutach
We wtorek premier Donald Tusk zapowiedział, że w tym tygodniu rząd skieruje do Sejmu nowy projekt ustawy regulującej rynek kryptoaktywów. Dwie poprzednie ustawy w tej sprawie zawetował prezydent Karol Nawrocki.
- Jedyną zmianę, jaką będę proponował w tym projekcie, to jeszcze wyraźniejsze zaostrzenie kar dla tych, którzy wykorzystując marzenia ludzi, czasami naiwność ludzi, czasami brak wiedzy, oszukują ich i narażają też państwo polskie, nasze bezpieczeństwo na szwank, a oszukują tych ludzi, którzy chcą zainwestować swoje oszczędności - przekazał szef rządu.
W środę na platformie X minister finansów i gospodarki Andrzej Domański poinformował, że "nowy projekt ustawy o rynku kryptoaktywów został skierowany na Stały Komitet Rady Ministrów".
Dodał, że w projekcie została zaostrzona odpowiedzialność za "oszustwa zagrażające oszczędnościom Polaków na rynku kryptoaktywów".
Tymczasem marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty zapewnił w środę, że jeśli projekt ustawy w tym tygodniu trafi do niższej izby parlamentu, powinien być procedowana "bardzo szybko". Jak dodał, stanie się to na najbliższym posiedzeniu Sejmu (12-15 maja br.).
- Uważam, że im szybciej wejdą przepisy, które regulują te sprawy, tym potencjalnie mniej ludzi straci majątki, albo zostanie oszukanych. W związku z tym będziemy procedowali szybko. Umiemy to robić. Ostatnio żeśmy ustawę szybko przyjmowali - zaznaczył
Weto prezydenta
Prezydent Karol Nawrocki w lutym po raz drugi zawetował ustawę o rynku kryptoaktywów. Przepisy - jak przekonywał rząd - miały wprowadzić środki nadzorcze mające na celu przeciwdziałanie naruszeniom, np. umożliwiały Komisji Nadzoru Finansowego wstrzymanie oferty publicznej kryptowalut.
Celem zawetowanej przez prezydenta ustawy o kryptoaktywach było zapewnienie stosowania unijnego rozporządzenia MiCA (The Markets in Crypto-Assets Regulation) dotyczącego rynku kryptoaktywów. Ustawa miała wprowadzić środki nadzorcze mające na celu przeciwdziałanie naruszeniom, których mogą dopuścić się podmioty nadzorowane, w tym umożliwiała KNF wstrzymanie oferty publicznej kryptoaktywów, przerwanie jej przebiegu na określony czas, zakazanie rozpoczęcia oferty publicznej lub zakazanie dopuszczenia kryptoaktywów do obrotu.
W listopadzie ub.r. ustawa o niemal identycznej treści została zawetowana przez prezydenta Karola Nawrockiego, gdyż w jego ocenie wprowadzała rozwiązania nadmierne, niejednoznaczne i nieproporcjonalne. Nowa ustawa różniła się jedynie wysokością maksymalnej stawki opłaty za nadzór.