"To koniec złotej dekady". Niemiecka gospodarka w dołku

Ze świata

Niemcy krajem niskich płacTVN24 BiS
wideo 2/3

Niemiecka gospodarka skurczyła się w drugim kwartale 2019 roku. Po raz drugi na przestrzeni ostatnich 12 miesięcy. Eksperci zwracają uwagę, że nic nie wskazuje, by w najbliższym czasie sytuacja nad Renem miała się poprawić.

Produkt Krajowy Brutto Niemiec spadł w drugim kwartale o 0,1 proc. w porównaniu z pierwszymi trzema miesiącami tego roku - poinformował Federalny Urząd Statystyczny w Wiesbaden. Taki spadek pokrywa się z przewidywaniami analityków.

Minister gospodarki Niemiec Peter Altmaier oświadczył w środę, że opublikowane dane dotyczące PKB to sygnał ostrzegawczy.

- Jesteśmy w fazie gospodarczej słabości, ale jeszcze nie w recesji. Możemy jej uniknąć, jeśli zastosujemy odpowiednie środki - powiedział Altmaier.

Recesja to spadek PKB przez co najmniej dwa kolejne kwartały.

Nie najlepsze nastroje

- Dzisiejszy raport o wysokości PKB Niemiec oznacza, że to koniec złotej dekady w niemieckiej gospodarce - powiedział cytowany przez CNN Carsten Brzeski, główny ekonomista banku ING w Niemczech.

Eksperci podkreślają, że wpływ na spadek miało kilka negatywnych czynników, które uderzyły w największą europejską gospodarkę w tym samym czasie. Niemcy eksportują wiele swoich dóbr do Chin i USA, które są pogrążone w wojnie handlowej. Ponadto spadła sprzedaż samochodów na świecie, a do tego dochodzą obawy związane z brexitem.

Z drugiej strony - jak pisze urząd statystyczny w oświadczeniu prasowym - Niemcy wydają więcej na konsumpcję, a przedsiębiorstwa - na inwestycje. Sprzyja temu znakomita sytuacja na rynku pracy oraz niemal zerowe stopy procentowe, które nie zachęcają do oszczędzania. W lipcu bezrobocie wynosiło w RFN 5 proc.

Niewiele jednak wskazuje, by w najbliższym czasie gospodarka Niemiec miała odwrócić negatywny trend. Andrew Kenningham, główny ekonomista na Europę w Capital Economics, powiedział w rozmowie z BBC, że przewidywania na trzeci kwartał "wyglądają złowieszczo".

- Sektor przemysłowy przechylił szalę i przyczynił się do skurczenia niemieckiej gospodarki w drugim kwartale. Jest spore ryzyko, że osłabienie pogłębi się w drugiej połowie roku - stwierdził z kolei Jamie Rush, ekonomista Bloomberga.

Nastroje nad Renem od dawna nie były tak złe. Raport ZEW pokazał, że indeks zaufania analityków i inwestorów instytucjonalnych co do wzrostu gospodarczego Niemiec wyniósł w sierpniu -44,1 pkt. wobec -24,5 pkt. miesiąc wcześniej. Indeks spadł już czwarty miesiąc z rzędu, a zanotowane teraz -44,1 pkt. to najsłabsze wskazanie od 2011 r.

Współpracujący ze związkami zawodowymi Instytut Badań nad Makroekonomią i Koniunkturą (IMK) ocenia prawdopodobieństwo wystąpienia recesji na 43 proc. W lipcu ryzyko takie było szacowane na 36,6 proc.

"Trudniejszy okres"

- Koniunktura gospodarcza Niemiec jest zagrożona - mówił we wtorek dyrektor IMK Sebastian Dullien.

Przypomniał, że przemysł ma problemy już od roku. Były one dotychczas kompensowane konsumpcją wewnętrzną.

- Spadek produkcji w branży przetwórstwa był w ostatnim czasie tak duży, że powstaje znak zapytania, czy uda się uniknąć recesji - sygnalizuje Dullien.

Ekonomiczny dziennik "Handelsblatt" jest bardziej zdecydowany w swoich prognozach. "Prawie wszystkie wskaźniki mówią, że w bieżącym kwartale będzie jeszcze gorzej niż w poprzednim. Zamówienia w przemyśle i produkcja wyraźnie spadły. Warunki prowadzenia działalności gospodarczej w przemyśle są najgorsze od kryzysu finansowego w 2009 roku" - wymienia gazeta z Duesseldorfu.

Kanclerz Niemiec Angela Merkel uważa, że nie ma obecnie potrzeby wdrażania projektów napędzających koniunkturę gospodarczą. Szefowa niemieckiego rządu przyznała we wtorek, że gospodarka kraju znajduje się w "trudniejszym okresie". Zaapelowała jednak, by nie przesadzać z pesymistyczną oceną sytuacji gospodarczej.

- Będziemy działać stosownie do rozwoju sytuacji - zapewniła, przypominając, że ministerstwo finansów zaplanowało likwidację podatku solidarnościowego, co obywatele odczują od 2021 roku.

Niemcy a Polska

Minister Inwestycji i Rozwoju Jerzy Kwieciński napisał na Twitterze, że "dzisiejsze dane o PKB pokazują, że w Europie jest raczej pochmurno z przejaśnieniami".

Dodał, że "gorzej w DE (Niemczech - red.), bo tam gospodarcze niebo zasnute chmurami, co pokazują też dane z ostatnich tygodni. Kilka punktów prawie bezchmurnych - PL (Polska - red.) wśród liderów wzrostu".

Sytuacja w Niemczech jest o tyle ważna dla Polski, że nasz zachodni sąsiad jest naszym najważniejszym partnerem handlowym. Około jednej czwartej naszej wymiany handlowej jest z Niemcami, więc sytuacja gospodarcza za Odrą ma niebagatelny wpływ na to, co dzieje się w Polsce.

Autor: kris / Źródło: PAP, BBC, CNN, Bloomberg

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock