Irańczycy proszą nas, żebyśmy, poza Korpusem Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC), umieścili na liście sankcji także inne osoby odpowiedzialne za okrucieństwa w Iranie. - Zrobimy to - zapowiedziała w czwartek na Cyprze szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen.
Podobną decyzję podjęły Stany Zjednoczone. Ministerstwo finansów USA ogłosiło w czwartek kolejne sankcje na podmioty związane z Iranem. Restrykcje objęły m.in. osoby odpowiedzialne za tłumienie pokojowych demonstracji i podmioty wykorzystywane przez irańskie elity do kradzieży i prania pieniędzy.
KE zapowiada sankcje
Przewodnicząca KE, która przyleciała w czwartek na Cypr z powodu przejęcia przez Nikozję przewodnictwa w Radzie UE, podkreśliła, że doskonale rozumie, jak ważne jest dla Irańczyków rozszerzenie unijnej listy sankcyjnej. Dlatego oznajmiła, że KE zaproponuje taki krok.
Von der Leyen nie sprecyzowała jednak, czy KE jest gotowa wpisać podległy irańskim władzom Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) na listę organizacji terrorystycznych. IRGC już znajduje się w zestawieniu podmiotów objętych sankcjami UE, związanymi z irańskim programem nuklearnym. Oznacza to, że podlega zamrożeniu aktywów oraz zakazowi udostępniania środków finansowych i zasobów gospodarczych. Na unijnej liście sankcji widnieją też osoby i podmioty związane z IRGC, które uznano za odpowiedzialne za łamanie praw człowieka w Iranie, zaangażowane w irański program nuklearny i rakietowy oraz wspieranie Rosji w jej wojnie przeciwko Ukrainie.
Szefowa KE zapewniła na Cyprze, już po raz kolejny w ostatnich dniach, że KE rozważa zaproponowanie zaostrzenia sankcji wobec Iranu. - Sankcje przynoszą efekty. Osłabiają reżim, pomagają przyspieszyć jego koniec i zmianę - powiedziała, dodając, że mieszkańcy Iranu cieszą się pełnym poparciem UE oraz mogą liczyć na jej pełne wsparcie polityczne. - W Iranie dzieje się tak wiele. Zabijanie młodych ludzi to tragedia ludzkości - komentowała.
USA nakłada restrykcje
Z komunikatu zamieszczonego na stronie internetowej amerykańskiego Urzędu ds. Kontroli Aktywów Zagranicznych (OFAC) wynika, że sankcje nałożono na 11 osób i 13 podmiotów. Jak powiadomiono w komunikacie resortu finansów, sankcje nałożono na osoby odpowiedzialne za tłumienie protestów oraz na "równoległy system bankowy, który umożliwia irańskim elitom kradzież i pranie pieniędzy, uzyskanych dzięki zasobom naturalnym tego kraju".
Restrykcje objęły przedstawicieli irańskich organów bezpieczeństwa. Zaznaczono, że osoby te oraz reprezentowane przez nie organizacje ponoszą odpowiedzialność za "tysiące zabitych i rannych rodaków".
Na liście sankcyjnej jest Ali Laridżani, sekretarz Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego Iranu. Resort finansów podkreślił, że Laridżani jako jeden z pierwszych wezwał do przemocy w odpowiedzi na wysuwane przez irański naród żądania.
Minister finansów Scott Bessent oświadczył, że "USA zdecydowanie popierają irański naród w jego żądaniach wolności i sprawiedliwości". Dodał, że na polecenie prezydenta USA Donalda Trumpa Stany Zjednoczone nałożyły sankcje na "kluczowych irańskich liderów zaangażowanych w brutalne represje wobec irańskiego narodu".
Widmo ataku na Iran
Ursula Von der Leyen w trakcie czwartkowej konferencji prasowej nie chciała komentować zapowiedzi m.in. USA, dotyczących możliwości zaatakowania Iranu, jeśli władze tego kraju nadal będą krwawo tłumiły antyrządowe protesty oraz wykonywały wyroki śmierci na osobach zatrzymanych podczas demonstracji. - Nie mogę komentować działań innych krajów. To one decydują, co robią - powiedziała von der Leyen.
Protesty w Iranie wybuchły 28 grudnia 2025 r. i szybko objęły cały kraj, przeradzając się w największy od lat antyrządowy zryw. Działająca na emigracji organizacja broniąca praw człowieka IranHR poinformowała w środę o co najmniej 3428 zabitych demonstrantach. Pojawiały się jednak niezweryfikowane doniesienia o nawet 20 tys. ofiar śmiertelnych.
Iran od lat objęty jest wieloma sankcjami państw zachodnich, w tym członków G7. W środę ministrowie spraw zagranicznych państw grupy oświadczyli, że są gotowi do nałożenia dodatkowych restrykcji na Iran, jeżeli rządzący tam reżim będzie kontynuował brutalne tłumienie antyrządowych demonstracji.
Autorka/Autor: wk
Źródło: PAP