Przez prawie 90 lat służby celne USA nie pobierały opłat od przesyłek o wartości do 800 dolarów. Teraz to się zmieniło. Zgodnie z nowymi przepisami opłaty będą zależne od ceł nałożonych na towary importowane z danego kraju. Wiele państw, w tym Polska, wstrzymało przyjmowanie przesyłek do USA.
Zgodnie z wytycznymi służb celnych od piątku paczki o wartości do 800 dolarów będą obciążone opłatami zależnymi od ceł obowiązujących na import z danego kraju.
Nowe cła na paczki
Będzie to 80 dolarów dla produktów z krajów, w których cła wynoszą do 16 proc. (np. Wielkiej Brytanii i krajów Unii Europejskiej), 160 dolarów dla towarów z krajów o stawkach cła 16-25 proc. (Indonezja i Wietnam) oraz 200 dolarów w przypadku, gdy cła wynoszą ponad 25 proc. (Chiny, Brazylia, Indie, Kanada).
Z obowiązku tego wyłączono m.in. dokumenty i prezenty w dobrej wierze ("in bona fide") o wartości do 100 dolarów.
Trump zerwał z prawie 90-letnią tradycją
Zwolnienie z ceł drobnych przesyłek - zgodnie z tzw. zasadą de minimis - obowiązywało od 1938 r.
W maju administracja prezydenta USA Donalda Trumpa zniosła zwolnienie od ceł dla przesyłek z Chin i Hongkongu w ramach przeciwdziałania dostawom fentanylu i jego prekursorów do USA.
"Zniesienie przez Trumpa śmiertelnej luki prawnej"
- Zniesienie przez prezydenta Trumpa śmiertelnej luki prawnej, tak zwanej de minimis, uratuje tysiące Amerykanów poprzez ograniczenie przepływu narkotyków i innych niebezpiecznych, zakazanych towarów, a także zwiększy wpływy z ceł do skarbu państwa do 10 miliardów dolarów rocznie - powiedział Peter Navarro, doradca ds. handlu Białego Domu.
Wysoki rangą urzędnik administracji powiedział Agencji Reuters, że zmiana jest trwała, a wszelkie działania mające na celu przywrócenie zwolnień dla tzw. zaufanych partnerów są skazane na niepowodzenie.
W 2015 r. USA podniosły wartość zwolnionych z ceł przesyłek z 200 do 800 dolarów, by wspierać rozwój małych firm na platformach e-commerce. Kiedy podczas swojej pierwszej kadencji prezydenckiej Trump wprowadził cła na towary eksportowane przez Pekin, liczba małych przesyłek z Chin radykalnie wzrosła, napędzając rozwój takich gigantów jak Shein i Temu.
Liczba paczek przesyłanych do Stanów Zjednoczonych wzrosła z ok. 140 mln w 2015 r. do blisko 1,4 mld w ubiegłym roku.
Niektórzy się cieszą
Stowarzyszenie Amerykańskich Producentów Tekstyliów (The National Coalition of Textile Organizations) nazwało wznowienie ceł historycznym zwycięstwem amerykańskich wytwórców, które zamknie lukę pozwalającą zagranicznym firmom na unikanie ceł, co prowadziło do likwidacji miejsc pracy w USA.
Cła doprowadzą do podniesienia cen na towary sprzedawane za pośrednictwem firm e-commerce i mogą zrównać ich koszty z obciążeniami tradycyjnych sprzedawców detalicznych.
Jak podały amerykańskie służby celne, w 2024 roku do USA dotarło blisko 1,4 mld paczek zwolnionych z cła zgodnie z zasadą de minimis. Łączna wartość tych przesyłek wyniosła ponad 64 mld dolarów.
Kraje zawieszają wysyłanie paczek do USA
We wtorek Światowy Związek Pocztowy, wyspecjalizowana organizacja ONZ, poinformował, że usługi pocztowe do USA zawiesiło 25 państw świata.
Przyczyną jest niepewność związana z konsekwencjami objęcia przez USA małych przesyłek opłatami celnymi.
Obok Poczty Polskiej decyzję taką podjęły poczty m.in. w krajach skandynawskich, a także w Austrii, Belgii, Czechach, Francji, Holandii, Niemczech, Wielkiej Brytanii i Włoszech.
Źródło: PAP
Źródło zdjęcia głównego: PAP/EPA/JUSTIN LANE