Zgodnie z szacunkami kubańskich władz w ciągu pierwszych pięciu miesięcy tego roku na wyspę przybyło 360 tys. urlopowiczów, czyli o 58,4 proc. mniej w porównaniu do analogicznego okresu w 2025 roku.
Kubański urząd statystyczny odnotował, że w maju br., podobnie jak w kwietniu, na wyspę przybyło niewiele ponad 30 tys. turystów, co oznacza najmniejszą ich liczbę na wyspie w tym roku.
Przewoźnicy wycofują się z Kuby
Niezależne media zauważają, że od lutego turystyka Kuby, będąca czołowym sektorem gospodarki, przeżywa "katastrofalny" spadek liczby urlopowiczów. Odnotowują, że wśród aktualnie docierających na wyspę wczasowiczów są Kubańczycy żyjący na co dzień poza granicami swojej ojczyzny.
Radio Marti spodziewa się, że w najbliższych miesiącach utrzyma się wyraźny spadek liczby turystów na Kubie wraz z nasilonym w ostatnich dniach procesem zamykania hoteli na wyspie. Tylko od początku czerwca ponad 100 obiektów hotelowych zostało zamkniętych.
>>> Kryzys na Kubie coraz głębszy. Przerwy w dostawach prądu osiągają 90 godzin
Rozgłośnia zwróciła uwagę też na zjawisko opuszczania wyspy przez linie lotnicze. Sprecyzowała, że od stycznia br. ograniczyło liczbę lotów na Kubę lub całkowicie wycofało się z niej kilkunastu przewoźników lotniczych.
Od stycznia sytuacja gospodarcza Kuby szybko i gwałtownie pogarsza się. Szczególnie dotkliwe okazało się wstrzymanie dostaw ropy naftowej od tradycyjnego sojusznika wyspy w regionie, Wenezueli. Na początku roku armia USA obaliła przywódcę tego kraju Nicolasa Maduro, a Waszyngton wymusił wstrzymanie dostaw wenezuelskiego surowca na Kubę. W konsekwencji na wyspie reglamentuje się sprzedaż paliw oraz dostawy elektryczności.