KONFLIKT NA BLISKIM WSCHODZIE - RELACJA (3 MARCA)
Po weekendowych nalotach izraelsko-amerykańskich na Iran sytuacja w regionie pozostaje napięta. Zamknięte przestrzenie powietrzne i uszkodzona infrastruktura lotnisk powodują poważne zakłócenia w ruchu lotniczym - tysiące pasażerów, w tym wielu Polaków, utknęło za granicą.
Pierwsze samoloty z Dubaju wylądowały
We wtorkowy poranek na warszawskim lotnisku Chopina planowo wylądował samolot (FZ 1469) z Dubaju, który dotarł do kraju o godz. 5:35. Podróżni z tej maszyny mogą mówić o szczęściu - kolejny lot z tego samego kierunku, zaplanowany na godz. 8:20, został już odwołany.
O godzinie 9.30 w Poznaniu wylądował drugi samolot z Dubaju (lot WFL7508), na pokładzie którego znajdowali się turyści wracający z wietnamskiej wyspy Phu Quoc. Ich podróż opóźniła się w związku z czasowym zamknięciem przestrzeni powietrznej po atakach w regionie. Po noclegu w Dubaju samolot, omijając rejony objęte konfliktem, bezpiecznie dotarł do Polski.
"Prawie żaden bagaż nie przyleciał"
O tym, jak wyglądał powrót do kraju, opowiadał w TVN24 pan Paweł. - Informację otrzymałem na godzinę przed wylotem - mówił.
Inny z powracających do Polski turystów z Dubaju przekazał, że "prawie żaden bagaż nie przyleciał" razem z nimi. - Czekaliśmy w kolejce, żeby zgłosić zaginiony bagaż - dodał.
Jak tłumaczył, w Dubaju odbywał lot transferowy. - Byliśmy tylko z tym, co mieliśmy przy sobie. Bagaże do nas tam nie dotarły, tutaj do samolotu też nie dotarły, ale podobno gdzieś są - zaznaczył.
Opisał też, jak wyglądała sama podróż. - Dużo ludzi spało już w czasie startu. Ja nie byłem w stanie, dopiero jak przelecieliśmy Morze Czerwone, to sobie tak odpuściłem. Ale duża część ludzi spała, no i oczywiście na koniec były brawa, ale myślę tutaj kapitanowi się należą za bezpieczne wywiezienie nas - stwierdził.
"To nie jest tak, że te linie masowo uruchamiają teraz rejsy"
Piotr Rudzki z biura prasowego Lotniska Chopina poinformował że samolot, który dotarł do Warszawy pochodzi z linii lotniczej Flydubai.
Wyjaśnił jednocześnie, że Europejska Agencja Bezpieczeństwa Lotniczego EASA wydała zalecenie, żeby europejskie linie lotnicze wstrzymały się z operacjami z i do Bliskiego Wschodu do 6 marca, jednak linie z Bliskiego Wschodu - czyli m.in FlyDubai - nie podlegają wytycznym tej agencji. Oznacza to, że samolot który we wtorek wylądował w Warszawie mógł wykonać rejs.
- Natomiast to nie jest tak, że te linie (z Bliskiego Wschodu - red.) masowo uruchamiają teraz rejsy, bo na przykład linia Emirates, która też jest w Dubaju dzisiaj, do nas nie przyleci. To jest decyzja przewoźnika - dodał.
Problemy odnotowano także w Poznaniu. Samolot hiszpańskich linii World2Fly (lot WFL 7508) z Dubaju, który miał przylecieć na lotnisko Poznań-Ławica o godz. 6:41, był opóźniony.
Przewoźnicy oraz służby lotniskowe apelują do pasażerów o śledzenie bieżących komunikatów. Choć część połączeń do Polski udało się zrealizować, tysiące podróżnych wciąż czeka na możliwość powrotu do kraju.
Pasażerowie wracali z Wietnamu
Z kolei rzecznik poznańskiego lotniska Marcin Wesołek przekazał, że na pokładzie maszyny, która wylądowała około godz. 9:30 w Poznaniu znajdowali się turyści wracający z wietnamskiej wyspy Phu Quoc. Turyści, na zlecenie biura podróży Rainbow, lecieli samolotem hiszpańskiej linii czarterowej World2Fly.
- Samolot wyleciał z Wietnamu w sobotę i miał planowane międzylądowanie na uzupełnienie paliwa w Dubaju. Maszyna wylądowała tam zgodnie z planem, ale już zgodnie z rozkładem nie wystartowała w związku z zamknięciem przestrzeni powietrznej nad Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi - powiedział rzecznik poznańskiego lotniska.
Dodał, że biuro podróży zapewniło pasażerom nocleg w hotelach w Dubaju. Wesołek zaznaczył, że linia lotnicza - w związku z obecną sytuacją - nie udziela informacji o liczbie pasażerów lotu.
Według danych podawanych przez serwis flightradar24.com, we wtorek, po starcie z Dubaju samolot Airbus A330-343 ominął kraje Zatoki Perskiej takie jak Kuwejt czy Irak, lecąc nad zachodnią częścią Arabii Saudyjskiej, a następnie wleciał w przestrzeń powietrzną Egiptu, omijając Izrael.
Zamknięte niebo nad Bliskim Wschodem
W wyniku eskalacji konfliktu ponad 20 linii lotniczych zawiesiło lub odwołało swoje połączenia z krajami regionu. Uszkodzenia infrastruktury na lotniskach w Dubaju, Abu Zabi i Kuwejcie oraz zamknięcie przestrzeni powietrznych nad Iranem, Irakiem, Katarem, Bahrajnem, Kuwejtem, Syrią, Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi i Izraelem sparaliżowały ruch w tym rejonie. Arabia Saudyjska zdecydowała się na ograniczenie liczby lotów.
Od czterech dni trwa wspólna operacja wojskowa Izraela i Stanów Zjednoczonych przeciwko Iranowi. W sobotę rano rozpoczęły się naloty na cele irańskie. W odpowiedzi Teheran przeprowadził ataki na kilka państw regionu, uderzając m.in. w bazy amerykańskie. Według informacji mediów wśród ofiar nalotów znalazł się najwyższy przywódca Iranu Ali Chamenei.
Opracował Bartłomiej Ciepielewski/kris
Źródło: PAP, tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: TVN24