"Podróżniczy koszmar" na Bliskim Wschodzie

Podróżujący z Bliskiego Wschodu
Rekomendacje MSZ. Gdzie podróżować? Relacja Sebastiana Napieraja
Źródło: TVN24
Wojna na Bliskim Wschodzie doprowadziła do zamknięcia nieba nad kluczowymi portami lotniczymi w Kuwejcie, Bahrajnie, Katarze i Emiratach Arabskich. Przerwanie korytarzy powietrznych zmusiło linie lotnicze do masowego odwoływania rejsów, co bezpośrednio uderzyło w plany tysięcy Polaków. - Samoloty muszą omijać Iran. Muszą omijać także te siedem głównych hubów, które znajdują się w krajach Bliskiego Wschodu - tłumaczy Sebastian Napieraj z TVN24.

Tysiące podróżujących Polaków utknęło w rejonie Zatoki Perskiej ze względu na blokadę powietrzną w regionie. W efekcie sobotnich ataków Izraela oraz USA na Iran, po którym nastąpił odwet sił irańskich, tysiące lotów przez Bliski Wschód zostało wstrzymane. Blokada przestrzeni dla lotów cywilnych obowiązuje również w tych krajach regionu, gdzie znajdują się bazy USA.

NAJNOWSZE INFORMACJE ŚLEDŹ W TVN24.PL >>>

Kluczowe huby komunikacyjne

Jak zaznacza reporter TVN24 Sebastian Napieraj, jest to "absolutny podróżniczy koszmar" dla tysięcy Polaków.

- Jeżeli chodzi o niebo nad Iranem, nad Bliskim Wschodem, widzimy, jak ten korytarz powietrzny między Zachodem a Wschodem został załamany z powodu wojny. Samoloty muszą omijać Iran. Muszą omijać także te siedem głównych hubów, które znajdują się w krajach Bliskiego Wschodu - tłumaczy Napieraj.

Mowa o najważniejszych lotniskach w regionie: Kuwejcie, Bahrajnie, Katarze oraz czterech znajdujących się w Zjednoczonych Emiratach Arabskich: dwóch w Dubaju, w Szardży i Abu Zabi.

- Jeżeli coś stamtąd wylatuje, to bardzo, bardzo rzadko, jak te dwa loty dzisiaj do Poznania i Warszawy z Dubaju - dodaje Napieraj.

Aktualnie czytasz: "Podróżniczy koszmar" na Bliskim Wschodzie

Blokada powietrzna na Bliskim Wschodzie

Przewoźnicy oraz służby lotniskowe apelują do pasażerów o śledzenie bieżących komunikatów. Choć część połączeń do Polski udało się zrealizować, tysiące podróżnych wciąż czeka na możliwość powrotu do kraju.

Agencja Unii Europejskiej ds. Bezpieczeństwa Lotniczego informowała w sobotę, że istnieje wysokie ryzyko dla lotnictwa cywilnego w przestrzeni powietrznej zarówno Iranu, jak i państw sąsiednich, w których znajdują się bazy USA. Zaleciła operatorom wstrzymanie się od lotów do 6 marca.

Według informacji przekazanych przez premiera Donalda Tuska, w systemie Odyseusz zarejestrowanych jest 10 tys. polskich obywateli przebywających w samych ZEA. Do kwestii ewentualnej ewakuacji podczas konferencji prasowej po zakończeniu posiedzenia rządu odniósł się także jego rzecznik Adam Szłapka. Zaznaczył, że - jak mówił wcześniej premier - rząd jest przygotowany logistycznie do przeprowadzenia ewakuacji Polaków z obszarów zagrożonych działaniami wojennymi. Zwrócił jednak uwagę na potrzebę skoordynowania ewentualnych działań z biurami podróży, partnerami w państwach Bliskiego Wschodu, a także z innymi państwami europejskimi, które również będą chciały ewakuować swoich obywateli z tego regionu. Dodał, że we wtorek spotkał się specjalny zespół, który został powołany w MSZ w związku z sytuacją Polaków znajdujących się w państwach Bliskiego Wschodu. Zapewnił, że rząd będzie na bieżąco informował o postępach w jego pracach.

OGLĄDAJ: TVN24 HD
pc

TVN24 HD

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji

Opracował Wiktor Knowski/ams

Zobacz także: