Według CNBC 5-procentowy udział w OpenAI byłby obecnie wart około 42,6 miliarda dolarów, po tym jak w marcu 2025 roku firma osiągnęła wycenę na poziomie 852 miliardów dolarów.
Pomysł przekazania udziałów pojawił się po ponad roku rozmów między OpenAI a administracją USA. Szef OpenAI Sam Altman po raz pierwszy przedstawił go bezpośrednio administracji Donalda Trumpa na początku 2025 roku. W kwietniu zaproponował utworzenie "publicznego funduszu majątkowego" (ang. public wealth fund), który miałby gromadzić aktywa odzwierciedlające wzrost wartości firm AI i rozdzielać korzyści ekonomiczne wśród społeczeństwa.
Czytaj też: Przełom w sporze o AI. Trump cofa blokadę
Dzielenie się korzyściami z rozwoju AI
Jak podał "Financial Times", zdaniem Altmana przekazanie społeczeństwu finansowego udziału w firmie to najlepszy sposób, aby podzielić się korzyściami płynącymi z rozwoju sztucznej inteligencji.
Według źródeł gazety wstępne rozmowy z administracją Trumpa obejmowały propozycję, aby rząd USA posiadał po 5 procent udziałów w każdej z czołowych amerykańskich firm AI poprzez specjalny fundusz państwowy.
Proponowane rozwiązanie zakłada, że firmy takie jak Anthropic, Google i Meta również przekazałyby podobne pakiety udziałów. Na razie nie wiadomo, czy którakolwiek z tych spółek byłaby skłonna przystać na propozycję OpenAI.
Rosnąca presja polityczna
Presja na największe amerykańskie firmy zajmujące się sztuczną inteligencją rośnie. Waszyngton coraz bardziej obawia się zagrożeń dla cyberbezpieczeństwa związanych z ich modelami oraz rosnącej konkurencji ze strony chińskich systemów open source, które okazują się niemal równie zaawansowane, a przy tym znacznie tańsze.
W ostatnich tygodniach Anthropic tymczasowo wyłączył dostęp do swoich najbardziej zaawansowanych modeli - Mythos i Fable - w celu dostosowania się do przepisów eksportowych. Po konsultacjach z władzami firma uzyskała zgodę na ich ponowne udostępnienie.
Rządowe inwestycje w sektor technologiczny
Administracja Donalda Trumpa już wcześniej obejmowała udziały w prywatnych firmach technologicznych. W drugiej kadencji prezydenta USA zainwestowały m.in. w Intel Corp., IBM oraz inne przedsiębiorstwa zajmujące się technologiami kwantowymi i surowcami krytycznymi.
W sierpniu 2024 roku rząd amerykański nabył 10 procent akcji Intela po inwestycji o wartości 8,9 miliarda dolarów. W maju 2025 roku Trump stwierdził, że powinien był zażądać jeszcze większego pakietu udziałów w firmie.
Prezydent Trump określił przejmowanie przez USA udziałów w największych firmach sztucznej inteligencji jako "piękną rzecz", która - jego zdaniem - uczyni Amerykanów "partnerami tej rewolucji".