"Osiągnęliśmy punkt krytyczny". Branża lotnicza apeluje w sprawie nowego systemu kontroli

shutterstock_2382390935_1
Nowe cła na przesyłki spoza UE
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: lotnisko karta pokladowa bramka Shutterstock
Lotniska, linie i organizacje lotnicze borykają się z utrudnieniami spowodowanymi przez europejski system EES (Entry/Exit System). W ramach Międzynarodowej Rady Portów Lotniczych (ACI) wystosowały list otwarty do Komisji Europejskiej o zawieszenie w sezonie letnim tej formy kontroli granicznej. System ma powodować między innymi wielogodzinne kolejki na lotniskach.

W piśmie z 1 lipca, adresowanym do szefowej KE Ursuli von der Leyen, zaznaczono, że firmy i porty lotnicze osiągnęły "punkt krytyczny".

"Obecne wdrożenie systemu EES powoduje poważne konsekwencje operacyjne, utrudniające podróż pasażerom i wywierające nadmierną presję na służby graniczne, lotniska i linie lotnicze. W związku z tym apelujemy o natychmiastową interwencję, zanim sytuacja ulegnie dalszemu pogorszeniu w szczycie letniego sezonu turystycznego" - przekazano.

Europejski system EES (Entry/Exit System) obowiązuje od 10 kwietnia 2026 roku
Europejski system EES (Entry/Exit System) obowiązuje od 10 kwietnia 2026 roku
Źródło zdjęcia: Shutterstock

Europejski system EES (Entry/Exit System) - na czym polega

Zgodnie z systemem podróżni spoza Unii Europejskiej muszą rejestrować dane biometryczne przy wjeździe do większości krajów europejskich, które są następnie sprawdzane przy wyjeździe.

Jak wskazano, od momentu pełnego wdrożenia EES w kwietniu, "czas oczekiwania na kontroli granicznej znacznie się wydłużył, osiągając obecnie nawet 5 godzin w okresach największego natężenia ruchu".

"Opóźnienia dotykają miliony pasażerów wjeżdżających do strefy Schengen, w tym rodziny podróżujące z małymi dziećmi, pasażerów w podeszłym wieku oraz osoby o ograniczonej sprawności ruchowej. Jednocześnie lotniska i linie lotnicze borykają się z coraz większymi zakłóceniami operacyjnymi, w tym opóźnieniami lotów i utratą połączeń, a także rosnącą presją na personel pierwszej linii" - podkreślono.

EES - nowy system i utrudnienia dla pasażerów

Zwrócono uwagę, że do chaosu doszło, mimo że państwa członkowskie "korzystały w szerokim zakresie z tymczasowej elastyczności, umożliwiającej organom kontroli granicznej zawieszenie gromadzenia danych biometrycznych do początku września".

"Wkraczamy obecnie w najbardziej ruchliwy okres w roku. Przewiduje się, że tylko w lipcu i sierpniu europejskie lotniska obsłużą około 40 milionów pasażerów więcej niż w ciągu poprzednich dwóch miesięcy. Komisja i państwa członkowskie muszą dokonać oceny rzeczywistej sytuacji oraz wyzwań, przed jakimi stanie nasz system transportu lotniczego w nadchodzących tygodniach" - stwierdzono.

W liście wskazano, że problem ograniczony jest nie tylko do największych europejskich węzłów lotniczych, ale dotyczy również mniejszych lotnisk obsługujących główne ośrodki turystyczne.

"Pasażerowie już teraz są zmuszeni do długotrwałego oczekiwania w kolejkach na zewnątrz budynków terminali oraz na odsłoniętych płytach postojowych, ponieważ punkty kontroli granicznej nie są w stanie wystarczająco szybko obsługiwać przylatujących pasażerów. Linie lotnicze borykają się z problemem samolotów wypełnionych tylko w połowie w momencie zamknięcia bramek, podczas gdy pasażerowie utknęli w kolejkach do kontroli granicznej" - stwierdzili przedstawiciele branży lotniczej.

Lotniska i linie lotnicze apelują w sprawie funkcjonowania EES

Przed poważnymi utrudnieniami wywołanymi przez EES firmy i porty lotnicze ostrzegały również w osobnych oświadczeniach.

Dyrektor operacyjny Ryanair Neal McMahon stwierdził, że pasażerowie "nie powinni być wykorzystywani jako króliki doświadczalne dla niedopracowanego systemu kontroli paszportowej, który grozi powstaniem długich kolejek, spóźnieniami na loty oraz niepotrzebnym stresem na lotniskach tego lata". Powiedział, że poważne utrudnienia występują na lotniskach w takich miejscach, jak Teneryfa Południowa, Palma, Alicante, Malaga, Mediolan-Bergamo, Kraków i Paryż-Beuvais.

Z kolei szefowa lotniska w Berlinie Aletta von Massenbach poinformowała w rozmowie z BBC, że obywatele z krajów spoza UE muszą czekać w kolejkach nawet do dwóch godzin w ramach nowego systemu. Ostrzegła, że sytuacja jest "nie do zniesienia" w sezonie letnim. Według niej w terminalu w Berlinie, z którego operują Ryanair i Wizz Air, czas oczekiwania na kontrolę może wynieść od godziny do dwóch.

Czym jest EES?

System EES został wprowadzony z myślą o przyspieszeniu i usprawnieniu przekraczania granic, a także monitorowaniu osób wjeżdżających do krajów strefy Schengen oraz opuszczajacych je. Uruchomiony został w zeszłym roku, a od kwietnia funkcjonuje w pełnym zakresie. Obywatele państw nienależących do Schengen muszą poddać się fotografowaniu twarzy i skanowaniu odcisków palców. EES ma ostatecznie zastąpić stemplowanie paszportów przez funkcjonariuszy granicznych.

Podróżni przeważnie korzystają z samoobsługowego ekranu, aby zarejestrować swoje imię, nazwisko, dane paszportu, odciski palców oraz datę i miejsce wjazdu i wyjazdu.

Maszyny biometryczne na lotniskach
Maszyny biometryczne na lotniskach
Źródło zdjęcia: Colinmthompson/Shutterstock
Źródło: tvn24.pl, BBC
Zobacz także: