Von der Leyen odebrała w poniedziałek w Brukseli raport specjalnego panelu ekspertów ds. bezpieczeństwa dzieci w internecie. Dokument zawiera rekomendacje dotyczące ograniczenia negatywnego wpływu portali społecznościowych i algorytmów na najmłodszych użytkowników.
Von der Leyen: mają nieograniczony dostęp do naszych dzieci
Szefowa KE oceniła, że portale społecznościowe "nie są zabawką". - Status quo - świat, w którym big techy mają nieograniczony dostęp do naszych dzieci - skazuje kolejne pokolenie na jeszcze większe szkody psychiczne, uzależnienia i cierpienie - podkreśliła von der Leyen.
Zaznaczyła, że młodzi Europejczycy spędzają przed ekranami od czterech do sześciu godzin dziennie, a blisko 60 proc. dzieci doświadczyło w sieci problemów emocjonalnych lub psychospołecznych. Wśród skutków wymieniła m.in. zaburzenia snu, depresję, lęk, cyberprzemoc i kontakt z nieodpowiednimi treściami.
Odpowiedzialność spoczywa na platformach
Von der Leyen podkreśliła, że odpowiedzialność za bezpieczeństwo użytkowników spoczywa przede wszystkim na platformach internetowych.
Zgodnie z unijnym Aktem o usługach cyfrowych (DSA) dostawcy mają obowiązek usuwać rozwiązania sprzyjające uzależnieniu, szkodliwe treści oraz niepożądane kontakty. Von der Leyen zaznaczyła, że KE podjęła już działania wobec TikToka i koncernu Meta (właściciela m.in. Facebooka i Instagrama) w związku z tymi przepisami.
Szefowa KE zapowiedziała też dalsze prace nad narzędziami umożliwiającymi weryfikację wieku użytkowników.
- Pytanie nie brzmi już, czy dzieci są narażone na zagrożenia w internecie, lecz co możemy zrobić, aby zapewnić im bezpieczniejszy start w świecie cyfrowym. Jednym z narzędzi ma być nasza aplikacja do weryfikacji wieku. Jest łatwa w użyciu, chroni prywatność i ma otwarty kod źródłowy. Chodzi o oddanie większej kontroli rodzicom - powiedziała.
"Data startowa" dla mediów społecznościowych
Zdaniem von der Leyen należy rozważyć ustanowienie "daty startowej" dla korzystania z portali społecznościowych oraz stopniowe udostępnianie różnych usług użytkownikom z kolejnych grup wiekowych. Zaznaczyła, że nie chodzi o odcięcie dzieci od internetu, lecz określenie wieku najmłodszych użytkowników, do których mogłyby docierać platformy społecznościowe.
Przewodnicząca KE powołała się na ustalenia naukowe, zgodnie z którymi dzieci poniżej trzeciego roku życia nie powinny mieć kontaktu z ekranami, a korzystanie z serwisów społecznościowych przez starsze dzieci powinno odbywać się pod nadzorem rodziców, opiekunów lub nauczycieli i być ograniczone czasowo.
KE ma przeanalizować raport ekspertów i przedstawić projekt nowych rozwiązań po wakacjach.