Musk pod presją. Wprowadza ograniczenia po kontrowersjach

Zdaniem ekspertów cała sytuacja wynikła z tego, kim jest sam Elon Musk
Dr Troszyński: historia sztucznej inteligencji to był też proces socjalizacji, zmiany ludzi
Źródło: TVN24
Platforma X należąca do Elona Muska wprowadza ograniczenia dla modelu sztucznej inteligencji Grok. Narzędzie nie będzie już umożliwiać "rozbierania" zdjęć prawdziwych osób w krajach, w których jest to nielegalne. Decyzja zapadła po fali krytyki związanej z rozpowszechnianiem deepfake'ów tworzonych przez AI.

"Wdrożyliśmy środki technologiczne, które uniemożliwiają Grokowi edytowanie wizerunków prawdziwych osób w sposób pokazujący je w wyzywającym stroju" – poinformowała platforma X w oświadczeniu opublikowanym w serwisie.

Jak dodano, funkcja generowania obrazów prawdziwych osób w bikini, bieliźnie i podobnych strojach została zablokowana geograficznie w jurysdykcjach, gdzie takie działania są sprzeczne z prawem.

Stanowisko rządów i regulatorów

Rząd Wielkiej Brytanii mówi o "potwierdzeniu słuszności" wcześniejszych nacisków. Premier Keir Starmer wzywał platformę do objęcia narzędzi AI skuteczną kontrolą.

Brytyjski regulator mediów Ofcom zapowiedział dochodzenie w sprawie ewentualnego naruszenia prawa przez X. W przypadku potwierdzenia nieprawidłowości firmie grozi kara do 10 procent globalnych przychodów lub 18 milionów funtów, a w skrajnym przypadku także blokada serwisu w Wielkiej Brytanii.

Presja międzynarodowa

Zmiany ogłoszono kilka godzin po tym, jak prokurator generalny Kalifornii zapowiedział śledztwo dotyczące rozpowszechniania deepfake'ów, w tym z udziałem dzieci.

- Ten materiał, który przedstawia kobiety i dzieci w nagich oraz jednoznacznie seksualnych sytuacjach, był wykorzystywany do nękania ludzi w całym internecie - powiedział prokurator generalny Kalifornii Rob Bonta.

W ostatnich dniach Malezja i Indonezja jako pierwsze kraje zdecydowały się całkowicie zakazać korzystania z narzędzia Grok po zgłoszeniach, że zdjęcia były przerabiane bez zgody osób przedstawionych na fotografiach.

Elon Musk: po prostu chcą tłumić wolność słowa

Elon Musk tłumaczył, że przy włączonych ustawieniach NSFW (not safe for work - nie jest bezpieczne w pracy) Grok powinien dopuszczać jedynie "nagość górnej części ciała dorosłych, fikcyjnych ludzi, a nie prawdziwych", zgodnie ze standardami znanymi z filmów z kategorią R.

"To de facto standard w Ameryce. W innych regionach będzie to zależeć od prawa obowiązującego w danym kraju"– stwierdził Musk.

Wcześniej miliarder bronił platformy. Pisał, że krytycy "po prostu chcą tłumić wolność słowa" i publikował przy tym wygenerowane przez AI obrazy brytyjskiego premiera w bikini.

Krytyka Muska

Badaczka polityki technologicznej Riana Pfefferkorn oceniła, że zabezpieczenia powinny zostać wdrożone znacznie wcześniej. Zwróciła też uwagę na niejasności dotyczące egzekwowania nowych zasad.

- Pozostaje pytanie, skąd model AI ma wiedzieć, czy obraz przedstawia prawdziwą osobę, i jakie konsekwencje spotkają użytkowników łamiących zasady – wskazała Pfefferkorn, krytykując jednocześnie zachowanie Muska, w tym ponowne udostępnianie kontrowersyjnych grafik.

OGLĄDAJ: "Emocje buzują". Co się dzieje w Polsce 2050?
15 2000 kuluary cl-0019

"Emocje buzują". Co się dzieje w Polsce 2050?
NA ŻYWO

15 2000 kuluary cl-0019
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Zobacz także: