"Wdrożyliśmy środki technologiczne, które uniemożliwiają Grokowi edytowanie wizerunków prawdziwych osób w sposób pokazujący je w wyzywającym stroju" – poinformowała platforma X w oświadczeniu opublikowanym w serwisie.
Jak dodano, funkcja generowania obrazów prawdziwych osób w bikini, bieliźnie i podobnych strojach została zablokowana geograficznie w jurysdykcjach, gdzie takie działania są sprzeczne z prawem.
Stanowisko rządów i regulatorów
Rząd Wielkiej Brytanii mówi o "potwierdzeniu słuszności" wcześniejszych nacisków. Premier Keir Starmer wzywał platformę do objęcia narzędzi AI skuteczną kontrolą.
Brytyjski regulator mediów Ofcom zapowiedział dochodzenie w sprawie ewentualnego naruszenia prawa przez X. W przypadku potwierdzenia nieprawidłowości firmie grozi kara do 10 procent globalnych przychodów lub 18 milionów funtów, a w skrajnym przypadku także blokada serwisu w Wielkiej Brytanii.
Presja międzynarodowa
Zmiany ogłoszono kilka godzin po tym, jak prokurator generalny Kalifornii zapowiedział śledztwo dotyczące rozpowszechniania deepfake'ów, w tym z udziałem dzieci.
- Ten materiał, który przedstawia kobiety i dzieci w nagich oraz jednoznacznie seksualnych sytuacjach, był wykorzystywany do nękania ludzi w całym internecie - powiedział prokurator generalny Kalifornii Rob Bonta.
W ostatnich dniach Malezja i Indonezja jako pierwsze kraje zdecydowały się całkowicie zakazać korzystania z narzędzia Grok po zgłoszeniach, że zdjęcia były przerabiane bez zgody osób przedstawionych na fotografiach.
Elon Musk: po prostu chcą tłumić wolność słowa
Elon Musk tłumaczył, że przy włączonych ustawieniach NSFW (not safe for work - nie jest bezpieczne w pracy) Grok powinien dopuszczać jedynie "nagość górnej części ciała dorosłych, fikcyjnych ludzi, a nie prawdziwych", zgodnie ze standardami znanymi z filmów z kategorią R.
"To de facto standard w Ameryce. W innych regionach będzie to zależeć od prawa obowiązującego w danym kraju"– stwierdził Musk.
Wcześniej miliarder bronił platformy. Pisał, że krytycy "po prostu chcą tłumić wolność słowa" i publikował przy tym wygenerowane przez AI obrazy brytyjskiego premiera w bikini.
Krytyka Muska
Badaczka polityki technologicznej Riana Pfefferkorn oceniła, że zabezpieczenia powinny zostać wdrożone znacznie wcześniej. Zwróciła też uwagę na niejasności dotyczące egzekwowania nowych zasad.
- Pozostaje pytanie, skąd model AI ma wiedzieć, czy obraz przedstawia prawdziwą osobę, i jakie konsekwencje spotkają użytkowników łamiących zasady – wskazała Pfefferkorn, krytykując jednocześnie zachowanie Muska, w tym ponowne udostępnianie kontrowersyjnych grafik.
Autorka/Autor: Jan Sowa
Źródło: BBC
Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock