Apple przebił historyczną granicę

tim cook
Apple ujawniło w raporcie finansowym, jak wygląda sprzedaż iPhone'a 17 (wideo archiwalne)
Źródło zdj. gł.: John Gress Media Inc/Shutterstock
Apple po raz pierwszy w historii osiągnął wycenę przekraczającą pięć bilionów dolarów. Producent iPhone'ów jest dopiero drugą firmą, której udało się pokonać tę granicę.

Kapitalizacja rynkowa Apple podczas wtorkowej sesji chwilowo wzrosła do 5,036 biliona dolarów. Stało się to, gdy cena jednej akcji spółki osiągnęła dzienne maksimum na poziomie 342,89 dolara.

Później notowania częściowo wyhamowały. Akcje Apple zyskiwały 0,72 proc. i kosztowały 339,33 dolara, co oznaczało wycenę całej firmy na poziomie około 4,98 biliona dolarów.

Apple jest dopiero drugą spółką, która przekroczyła granicę 5 bilionów dolarów kapitalizacji. Wcześniej dokonała tego Nvidia.

Producent iPhone'ów wyprzedził Nvidię

Apple został najcenniejszą firmą świata wcześniej w tym miesiącu, wyprzedzając Nvidię. Producent układów scalonych zajmował pierwsze miejsce od czerwca 2025 roku.

Akcje Nvidii rosły we wtorek o 0,53 proc., do 197,63 dolara. Dawało to spółce kapitalizację wynoszącą około 4,78 biliona dolarów.

Od początku roku notowania Apple wzrosły o około 25 proc. Firma radziła sobie pod tym względem lepiej niż pozostałe spółki zaliczane do tak zwanej Wspaniałej Siódemki, w tym Nvidia, Meta, Alphabet oraz Microsoft.

Apple trzyma się z dala od AI

Na wzrost wartości Apple wpłynął między innymi silny popyt na urządzenia firmy. Spółce sprzyja również decyzja o nieuczestniczeniu w kosztownym wyścigu inwestycyjnym związanym ze sztuczną inteligencją.

Konkurenci Apple przeznaczają ogromne środki na centra danych i infrastrukturę potrzebną do rozwijania AI. Inwestycje te obciążają przepływy pieniężne firm i zwiększają ich zadłużenie.

Apple korzysta natomiast z technologii sztucznej inteligencji Google'a, która ma napędzać nowe usługi, w tym przebudowaną Siri. Dzięki temu firma unika części kosztów związanych z samodzielną budową rozbudowanej infrastruktury.

- Apple oparł się wyścigowi wydatków na AI, zakładając, że ostatecznie o zwycięzcach zdecyduje doświadczenie klienta, a nie inwestycje w infrastrukturę - powiedział Dipanjan Chatterjee, wiceprezes i główny analityk Forrester.

Ceny iPhone'ów bez podwyżek

Popyt na produkty Apple wspiera również polityka cenowa firmy. W ubiegłym miesiącu spółka pozostawiła ceny iPhone'ów bez zmian, mimo że podniosła ceny MacBooków oraz iPadów.

Analitycy oceniają, że klienci zaczęli kupować flagowe urządzenia Apple'a przed oczekiwanymi podwyżkami cen w dalszej części roku.

We wtorek firma uruchomiła również w Stanach Zjednoczonych program leasingu urządzeń we współpracy z firmą płatniczą Klarna. Miesięczne opłaty zaczynają się od 17,99 dolara za iPhone'a, 11,99 dolara za Apple Watcha lub iPada oraz 24,99 dolara za komputer Mac.

Nowy program leasingowy jest sprytną odpowiedzią: nie obniża ceny iPhone'a, ale zmienia sposób, w jaki konsumenci postrzegają koszt, zastępując szok związany z ceną przewidywalną miesięczną płatnością - ocenił Chatterjee.

Apple ma opublikować wyniki za trzeci kwartał po zakończeniu czwartkowej sesji giełdowej. Analitycy spodziewają się, że kwartalne przychody firmy wzrosły o ponad 15 proc. w porównaniu z tym samym okresem poprzedniego roku.

Źródło: Reuters
Zobacz także: