Zgodnie z informacjami wysokiego rangą urzędnika Pentagonu, sekretarz obrony Pete Hegseth zapowiedział, że w razie braku porozumienia administracja uruchomi Defense Production Act. Ustawa ta pozwala rządowi zmusić firmę do udostępnienia technologii wojsku, a także oznaczyć ją jako ryzyko dla łańcucha dostaw.
Groźba Pentagonu
Taki ruch mógłby zagrozić kontraktom Anthropic z administracją federalną. Groźby są przy tym sprzeczne - jedna z nich uniemożliwiałaby rządowi korzystanie z produktów firmy, druga zmuszałaby ją do ich udostępnienia.
- Pentagon wie, że wydaje skrajną groźbę. Używa każdego przycisku i każdej dźwigni, jaką ma do dyspozycji - oceniła Jessica Tillipman z George Washington University Law School. - Większym problemem jest to, że osłabia to znaczenie tych oznaczeń. Narzędzia przeznaczone do ochrony bezpieczeństwa narodowego są przekształcane w instrument nacisku biznesowego - dodała.
Spór o zasady wykorzystania sztucznej inteligencji
We wtorek szef Anthropic Dario Amodei został wezwany do Pentagonu. Według osób zaznajomionych ze sprawą spotkanie miało cywilny ton, jednak po odmowie spełnienia żądań sekretarz obrony przedstawił firmie ultimatum.
Anthropic domaga się gwarancji, że jej model nie będzie wykorzystywany do inwigilacji Amerykanów ani w autonomicznych systemach uzbrojenia - takich jak operacje dronów - bez nadzoru człowieka.
Rzecznik spółki przekazał, że firma prowadziła w Pentagonie rozmowy w dobrej wierze. Podkreślił, że chce wspierać rząd, ale musi mieć pewność, że jej modele są wykorzystywane zgodnie z tym, co mogą robić w sposób "niezawodny i odpowiedzialny".
Pentagon odrzuca te argumenty. Według urzędników to wojsko odpowiada za zgodne z prawem użycie oprogramowania i uzbrojenia. Resort chce, by wszystkie kontrakty dotyczące sztucznej inteligencji jasno stanowiły, że armia może używać modeli do każdego zgodnego z prawem celu.
Konkurencja czeka w kolejce
Pentagon potwierdził, że zawarł porozumienie z firmą xAI należącą do Elon Musk w sprawie wykorzystania modelu Grok w systemach tajnych. Integracja rozwiązania z chmurą o klauzuli tajności oraz z oprogramowaniem spółki Palantir Technologies ma jednak zająć czas. Co więcej, model Claude od Anthropic uznawany jest za produkt lepszy od Groka, regularnie dostarczający bardziej trafnych informacji.
Resort jest także bliski porozumienia z Google w sprawie wprowadzenia modelu Gemini do systemów tajnych, choć umowa nie została jeszcze sfinalizowana.
Kontrowersje wokół operacji w Wenezueli
Napięcia miały wzrosnąć po tym, jak Palantir poinformował Pentagon o rozmowie jednego z pracowników z przedstawicielem Anthropic na temat ubiegłomiesięcznej operacji wojskowej USA, której celem było schwytanie prezydenta Wenezueli Nicolása Maduro.
Podczas wtorkowego spotkania Amodei miał wyjaśnić, że doszło do nieporozumienia i że jego firma nie kontaktowała się ani z Palantirem, ani z Pentagonem w sprawie operacji przeciwko Maduro. Podkreślił również, że spółka nigdy nie sprzeciwiała się ani nie ingerowała w legalne operacje wojskowe.
Anthropic pozostaje jednak przy swoim stanowisku i - jak przekazała osoba zaznajomiona z rozmowami - nadal będzie domagać się gwarancji, że jej modele nie zostaną wykorzystane w programach autonomicznej broni ani w systemach masowej inwigilacji.
Opracował Jan Sowa/ams
Źródło: "New York Times"
Źródło zdjęcia głównego: Joshua Sukoff / Shutterstock