Kamil Maliszewski z DM mBanku przyznaje, że w czwartek Polska waluta należała do najsłabszych w regionie, co "najprawdopodobniej było odreagowaniem siły PLN z ostatnich sesji".
Zaznacza, że "za sprawą dobrych danych o liczbie wniosków o zasiłek dla bezrobotnych ze Stanów Zjednoczonych USD/PLN powrócił powyżej 3.80". - Poziom ten powinien trwale zatrzymywać spadki w kolejnych tygodniach. Na rynku dzieje się jednak bardzo niewiele i wydaje się, że także jutrzejszy dzień nie przyniesie większej zmienności na PLN - ocenił Maliszewski.
Niespodzianek nie będzie
W związku z piątkowym głosowaniem nad kandydaturą Adama Glapińskiego na prezesa NBP, w opinii Maliszewskiego, "nie należy spodziewać się, aby mogła przydarzyć się jakaś niespodzianka i decyzja Sejmu pozostaje obecnie jedynie formalnością".- Interesujące i istotne z punktu widzenia złotego mogą okazać się natomiast wypowiedzi nowego prezesa, szczególnie na temat rozwiązania przygotowywanego dla kredytobiorców walutowych w kancelarii prezydenta - stwierdził.Konrad Ryczko z DM BOŚ także zwraca uwagę, że "czwartkowy handel przyniósł ok. 0,4 proc. spadki na wycenie polskiej waluty wobec zagranicznych dewiz".- Złoty najmocniej tracił wobec dolara amerykańskiego (ok. -0,8 proc.) ,co wynikało z umocnienia amerykańskiej waluty na szerokim rynku. Na większości bardziej ryzykownych aktywów obserwowaliśmy realizację zysków, co przyniosło spadki na walutach EM (rynków wschodzących - red.), rynkach akcyjnych oraz korektę spadkową na notowaniach ropy naftowej - zaznacza.Zdaniem analityka DM BOŚ "częściowo ruchy te można tłumaczyć redukowaniem ekspozycji przed zbliżającym się referendum w Wielkiej Brytanii".
Autor: tol / Źródło: PAP
Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock