Złoto podrożało o 1,2 proc., osiągając rekordowy poziom powyżej 4 530 dolarów za uncję. Wzrost cen tego kruszcu napędzają obawy o eskalację napięć na linii USA–Wenezuela, amerykańskie działania militarne przeciwko Państwu Islamskiemu oraz osłabienie dolara, które zwiększa atrakcyjność złota jako tzw. bezpiecznej przystani.
Dodatkowym czynnikiem wspierającym wzrost notowań są oczekiwania na obniżki stóp procentowych przez Rezerwę Federalną. Niższe koszty finansowania z reguły sprzyjają wzrostowi cen metali szlachetnych, ponieważ zmniejszają atrakcyjność instrumentów oprocentowanych.
Historyczne szczyty metali szlachetnych
Srebro nie pozostaje w tyle - jego cena na rynku spot wzrosła w piątek do 75 dol. za uncję, co stanowi najwyższy poziom w historii. Wzrost wspiera silny popyt ze strony przemysłu i inwestorów, kurczące się zapasy, napięcia geopolityczne oraz oczekiwania dalszego luzowania polityki pieniężnej w USA.
- Masz wiele transakcji lub pozycji na papierze na srebro, a teraz musisz je pokryć fizycznym wolumenem, a podaż srebra nie jest tak duża, aby pokryć popyt - powiedział Manav Modi, analityk rynku towarów w Motilal Oswald Financial Services Ltd. - Musisz zasilić "papierowe srebro prawdziwym kruszcem" - dodał.
Platyna zdrożała powyżej 2 400 dol. za uncję - po raz pierwszy od 1987 r. - a w tym roku zyskała już 160 proc. Oprócz silnego popytu fizycznego, globalna podaż tego metalu wykorzystywanego w sektorze motoryzacyjnym i jubilerskim zmierza w tym roku w kierunku rocznego deficytu, głównie z powodu zakłóceń u głównego producenta platyny - RPA.
Złoto zyskało w tym roku ponad 70 proc., a srebro ponad 150 proc.
Autorka/Autor: BC/ams
Źródło: PAP, Reuters
Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock